[TYLKO U NAS] Prof. J. Kawecki: Wybory mają miejsce tylko raz na kilka lat i to właśnie wtedy wszyscy wyborcy otrzymują pytanie „jakiej chcesz Polski?”
Wybory mają miejsce tylko raz na kilka lat i to właśnie wtedy wszyscy wyborcy otrzymują pytanie „jakiej chcesz Polski?”. Wyborcy mają wówczas prawo, ja to traktuję nawet jako obowiązek, do tego, że mogą na to pytanie odpowiedzieć poprzez akt głosowania – oznajmił prof. Janusz Kawecki, członek KRRiT, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.
Już jutro Polacy zagłosują w wyborach do Sejmu i Senatu. Profesor Janusz Kawecki przypomniał na antenie Radia Maryja najważniejsze informacje związane właśnie z wyborami.
– Wszyscy ci, którzy nie mają utraconego sądownie prawa publicznego, czyli nawet osoby, które są osadzone w areszcie lub w więzieniach i nie miały w decyzji sądowej takiego wyroku, że tracą prawa obywatelskie, również mogą głosować. Ważny jest jeszcze wiek, czyli trzeba ukończyć, najpóźniej w dniu wyborów, 18 lat. Wybory mają miejsce tylko raz na kilka lat i to właśnie wtedy wszyscy wyborcy otrzymują pytanie „jakiej chcesz Polski?”. Wyborcy mają wówczas prawo, ja to traktuję nawet jako obowiązek, do tego, że mogą na to pytanie odpowiedzieć poprzez akt głosowania – mówił gość Radia Maryja.
Sposób w jaki można głosować jest tak zorganizowany, aby nikt nie czuł się dyskryminowany.
– Jeśli różne warunki uniemożliwiają komuś głosowanie, to może zgłosić wcześniej, że chce głosować korespondencyjnie i taką możliwość wyborcy również otrzymują. Państwowa Komisja Wyborcza podała na konferencji prasowej, że 1571 osób zgłosiło chęć głosowania korespondencyjnego. Te osoby dostają wówczas odpowiednie karty, które potem odsyłają. Można również zagłosować za pomocą pełnomocnika, ale w tym wypadku jest taki warunek, że trzeba być niepełnosprawnym i mieć powyżej 75 lat, i taką chęć zgłosiło 17 tysięcy 708 osób – powiedział prof. Janusz Kawecki.
Wyborcy mogą również ubiegać się o uzyskanie zaświadczenia o prawie do głosowania – kontynuował profesor.
– I wtedy mając takie zaświadczenie ten wyborca udaje się z takim zaświadczeniem tam, gdzie przebywa w dniu wyborów i tam może głosować. Takich zaświadczeń urzędy wydały, jak powiedziano w Państwowej Komisji Wyborczej, przeszło 155 tysięcy, jest to o około 10 tysięcy więcej niż w poprzednich wyborach parlamentarnych. Jeśli ktoś z góry wiedział, gdzie będzie przebywał w dniu głosowania, to mógł dopisać się do spisu wyborców. W takiej sytuacji dana osoba wypełniała stosowne dokumenty, które trafiały do odpowiedniego urzędu, a z kolei w jego urzędzie zostaje on wykreślony z listy wyborców – stwierdził członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.
Całą audycję „Aktualności dnia” z udziałem prof. Janusza Kaweckiego można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl


