fot. Robert Sobkowicz/Nasz Dziennik

[TYLKO U NAS] Prof. J. Kawecki: Trzeba podziękować Panu Bogu za posługę o. Mariana Sojki. On był bardzo blisko ludzi. Jego uśmiech na zawsze pozostanie nam w pamięci

Wszystkie określenia na temat o. Mariana Sojki o duszpasterzu będącym blisko ludzi, uśmiechniętym i dążącym do pokazywania prawdy to była jego służba Panu Bogu, Kościołowi i narodowi polskiemu. Wpisywał się w to bardzo dobrze, ale trzeba także wziąć pod uwagę to, że on chciał promować innych. To człowiek, który był bardzo blisko ludzi i jego uśmiech na zawsze pozostanie nam w pamięci. Pragnę podziękować za to, że mogłem w rozmowach z nim uzupełniać nie tylko swoją wiarę, ale również ocenę otoczenia – wspominał prof. Janusz Kawecki, członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

25 maja, w nocy z wtorku na środę, zmarł posługujący w Radiu Maryja i TV Trwam o. dr Marian Sojka CSsR, przeżywszy 61 lat. Odszedł do Domu Ojca w 42. roku życia zakonnego i w 36. roku kapłaństwa. [czytaj więcej]

Uroczystości pogrzebowe odbędą się w piątek, 28 maja.

– To człowiek, który był bardzo blisko ludzi i jego uśmiech na zawsze pozostanie nam w pamięci, chociaż odchodzi od świata, ale wiemy, że zanurza się w Bogu. Chciałbym zwrócić szczególną uwagę na Kraków i czas, kiedy ojciec Marian był w tym mieście. Miał już za sobą Zamość, gdzie był kapelanem „Solidarności”. (…) Spotykaliśmy się w Biurach i Kołach Radia Maryja. Ich koordynacja to było dzieło ojca Mariana. (…) W różnych wspomnieniach nie zauważa się jednej aktywności, która wychodzi poza obszar ojców redemptorystów i Radia Maryja. Ojciec bardzo ściśle współpracował także z redakcją „Źródła” – Tygodnika Rodzin Katolickich. Powstała wkładka „W Naszej Rodzinie”, która dotyczyła wszystkiego, co w danym tygodniu działo się w Rodzinie Radia Maryja. O. Marian Sojka był opiekunem ze strony Radia Maryja dla redaktorów pracujących przy tej wkładce – wspominał prof. Janusz Kawecki.

Gość „Aktualności dnia” podkreślał, że bardzo często spotykał się z o. Marianem Sojką, kiedy redemptorysta przebywał w Krakowie. Dodał, że został zaproszony na publiczną obronę doktoratu ojca Mariana.

– To był chyba 2004 rok. Teraz to jest Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie. Pamiętam, jak to przeżywał. Odpowiadał spokojnie i rzeczowo. Mówi się o różnych problemach wśród doktorantów z odpowiedzią na pytania. On zawsze w swojej wypowiedzi chciał sięgnąć do sedna sprawy. (…) W odpowiedziach sięgał ku prawdzie, pokazywał źródło i dokonywał jego oceny. Jego działania w Krakowie zachowały mi się w pamięci jako twórczy kontakt z kapłanami – opowiadał członek KRRiT.

Profesor nazwał o. Mariana Sojkę duszpasterzem dążącym do prawdy, zawsze bliskim ludziom, którym tę prawdę przedstawiał.

– Wszystkie charakterystyczne określenia na temat ojca Mariana o duszpasterzu będącym blisko ludzi, uśmiechniętym i dążącym do pokazywania prawdy to była jego służba Panu Bogu, Kościołowi i narodowi polskiemu. Wpisywał się w to bardzo dobrze, ale trzeba także wziąć pod uwagę to, że (…) on chciał promować innych. Za posługę ojca Mariana trzeba przede wszystkim podziękować Panu Bogu. (…) Pragnę podziękować za to, że przez kilka lat byliśmy blisko siebie, że mogłem w rozmowach z nim uzupełniać nie tylko swoją wiarę, ale również ocenę otoczenia. Bardzo ceniłem fakt, że ojciec Marian chciał przekazywać to, co wiedział o otaczającym go świecie – powiedział gość „Aktualności dnia”.

Prof. Janusz Kawecki zwracał uwagę, że śmierć zawsze przychodzi nie w porę, ale to Pan Bóg decyduje o zakończeniu naszego powołania na ziemi.

– To wielka szkoda, że Pan Bóg wziął go już do siebie, ale z drugiej strony wiem, jak męcząca była to choroba. (…) Jest fotografia, na której stoi ojciec Marian, obok pan wicepremier Gliński i pokazują dokument dotyczący Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II. (…) Widać, że był już zmęczony chorobą, ale zawsze oddany sprawie. Nie doczekał się uruchomienia Muzeum. Każde takie odejście ze świata, zanurzenie się w Bogu pozwala nam mieć przekonanie graniczące z pewnością, że w ten sposób pozyskujemy dla spraw, w których uczestniczył, orędownika przed Bogiem. Ojciec Marian pozostaje dla nas takim orędownikiem. Wiadomo, że można odejść na zawsze, ale stale być blisko – akcentował rozmówca Radia Maryja.

Całą rozmowę z prof. Januszem Kaweckim w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj].

 radiomaryja.pl

drukuj