fot. twitter.com/wsksim

[TYLKO U NAS] Prof. G. Kucharczyk: W zabiegach propagandowych chodzi o legitymizację, czyli odarcie św. Jana Pawła II z autorytetu, z jakim wypowiadał się w sprawach moralnych

W zabiegach propagandowych chodzi o legitymizację, czyli odarcie św. Jana Pawła II z autorytetu, z jakim wypowiadał się w sprawach moralnych. Nauka zawarta w wielkich encyklikach św. Jana Pawła II („Veritatis splendor”,Evangelium Vitae”, „Fides et ratio”) jest dzisiaj zawadą dla promotorów cywilizacji śmierci i dla ludzi w Kościele, którzy kierowani naiwnością sądzą, że ze szwadronami śmierci można zawrzeć rozsądny kompromis – mówił w felietonie „Spróbuj pomyśleć” na antenie Radia Maryja prof. Grzegorz Kucharczyk, historyk.

Gość Radia Maryja zwrócił uwagę, że „w czasie długiego, trwającego ponad ćwierć wieku, pontyfikatu św. Jan Paweł II mianował tysiące biskupów na całym świecie i kreował kilkudziesięciu kardynałów ze wszystkich kontynentów”.

– W tym licznym i jakże zróżnicowanym gronie osób zdarzyły się również pojedyncze przypadki osób niegodnych, które skrzętnie ukrywały przed odpowiednimi dykasteriami watykańskimi i samym papieżem mroczne karty ze swojej biografii. Niestety od zdrady Judasza włączonego do grona apostołów przez samego Chrystusa wiemy, że misterium niegodziwości dotyka niekiedy najwyższych hierarchów w Kościele. Znane przykłady poświadczają, że gdy tylko Jan Paweł II uzyskał z wiarygodnych źródeł pełną wiedzę o nadużyciach jakiegoś dostojnika kościelnego, decyzja o jego dymisji była szybka i jednoznaczna powiedział historyk.

Prof. Grzegorz Kucharczyk podkreślił, że ważne są wiarygodne źródła, a nie tylko pogłoski i domniemanie.

– Niedawny przykład ks. kard. George’a Pella potwierdza, że samo rzucanie oskarżeń o molestowanie seksualne nie jest dowodem na nieomylność i dobre intencje oskarżyciela. Przypomnijmy sobie, jak krótko po śmierci Jana Pawła II liberalne media w Polsce emitowały materiały, które można by opatrzyć tytułem: kiedy wreszcie ta beatyfikacja, co z tą kanonizacją. Traktowały te wydarzenia jako swego rodzaju plebiscyt albo kościelny odpowiednik Nagrody Nobla, a nie stwierdzenie przez Kościół heroizmu chrześcijańskiego życia kandydata na ołtarze, który przecież sam swojej kandydatury nie zgłosił. Decydująca była i jest opinia świętości, w której umierał przyszły beatyfikowany i święty oraz kult, który otaczał tę postać. Kult, którego nie da się zadekretować. Dobiegające z całego świata po 2 kwietnia 2005 roku wezwania „santo subito” były świadectwem, że taka opinia świętości życia zmarłego papieża była powszechna. Decyzję o rozpoczęciu procesu beatyfikacyjnego podjął papież Benedykt XVI, który jako kardynał Joseph Ratzinger, prefekt Kongregacji Nauki Wiary, należał do najbliższych współpracowników Jana Pawła II. Z bliska przez ponad 20 lat patrzył na sposób zarządzania Kościołem przez swojego poprzednika. Gdyby zauważył coś niepokojącego, to znając skrupulatność Benedykta XVI, decyzji o beatyfikacji Jana Pawła II by nie podjął – zaznaczył.

Współcześnie te same liberalne media oraz „eksperci” (byli księża, którzy porzucili swoje powołanie), czy tzw. celebryci „oczerniają Jana Pawła II za rzekome tuszowanie pedofilii w Kościele”.

– W zabiegach propagandowych chodzi o legitymizację, czyli odarcie św. Jana Pawła II z autorytetu, z jakim wypowiadał się w sprawach moralnych. Nauka zawarta w wielkich encyklikach św. Jana Pawła II (>>Veritatis splendor<<, >>Evangelium Vitae<<, >>Fides et ratio<<) jest dzisiaj zawadą dla promotorów cywilizacji śmierci i dla tych ludzi w Kościele, którzy kierowani naiwnością sądzą, że ze szwadronami śmierci można zawrzeć rozsądny kompromis – wskazał historyk.

Gość felietonu „Spróbuj pomyśleć” przypomniał, że „w przyszłym roku będziemy obchodzić 30-lecie pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski po upadku komunizmu”.

– Z wielką mocą Ojciec Święty wzywał nas, by budować naszą trzecią niepodległość w oparciu o skałę Dekalogu. W reakcji na tę naukę, >>Gazeta Wyborcza<< pisała wówczas, że papież nie rozumie polskiej demokracji, że tylko krzyczy. Tak zaczęła się trwająca już trzy dekady kampania tzw. odnowicieli Kościoła >>Gazety Wyborczej<< i podobnych mediów przeciw osobie i nauczaniu polskiego papieża. Zmieniają się jej narzędzia, ale cel jest ten sam: unieważnić głoszoną przez Jana Pawła II w blasku prawdy z wiarą i rozumem ewangelię życia podsumował prof. Grzegorz Kucharczyk.

radiomaryja.pl

drukuj