[TYLKO U NAS] Prof. G. Kucharczyk: Trzeba było przebić sztuczne mury wokół bycia dumnym ze swojej polskości, które budowano na pedagogice wstydu

Kiedy wspomnimy początek lat 90., to przypomnimy sobie, że te uroczystości były, ale nie było tego rezonansu społecznego. Trzeba było przebić sztuczne mury wokół bycia dumnym ze swojej polskości, które budowano na pedagogice wstydu – powiedział w poniedziałkowych „Rozmowach niedokończonych” na antenie Telewizji Trwam o obchodach Święta Niepodległości prof. Grzegorz Kucharczyk z Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk.

W poniedziałek obchodziliśmy 101. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Data 11 listopada oficjalnie jako Święto Niepodległości obowiązuje od 1937 roku.

– 11 listopada utrwalił się z paru przyczyn. Jeśli wspominamy o tej dacie, to mówimy o Józefie Piłsudskim i przekazaniu mu przez Radę Regencyjną władzy wojskowej. Natomiast kiedy czytamy pamiętniki warszawiaków z tamtego okresu, to widzimy, że dla nich najważniejszym wydarzeniem było rozbrojenie okupacyjnego garnizonu niemieckiego. To był dla nich namacalny znak niepodległości. Trzeci powód jest międzynarodowy, bo właśnie wtedy podpisano rozejm. To był początek drogi do podpisania Traktatu Wersalskiego – wskazał prof. Grzegorz Kucharczyk.

Nie zawsze jednak Polakom było dane obchodzić Święto Niepodległości.

– Burzliwe dzieje zaraz po ustaleniu tej daty – II wojna światowa i komunizm – sprawiły, że obchodzenie tego święta zostało zakazane. Wszystko to przyczyniało się do utrwalenia legendy tego święta. Podobnie zakazane było wspominanie ojców niepodległości – podkreślił historyk.

Polacy coraz mocniej i częściej wyrażają swój patriotyzm poprzez różnego rodzaju działalność. Nie inaczej, a właściwie w jeszcze większym stopniu, dzieje się tak 11 listopada.

– Ta zmiana jest dobra. Wymiar społeczny jest bardzo ważny – docieranie z przesłaniem tego dnia przede wszystkim do ludzi młodych. Kiedy wspomnimy początek lat 90., to przypomnimy sobie, że te uroczystości były, ale nie było tego rezonansu społecznego. Trzeba było przebić sztuczne mury wokół bycia dumnym ze swojej polskości, które budowano na pedagogice wstydu – powiedział gość „Rozmów niedokończonych”.

radiomaryja.pl

drukuj