[TYLKO U NAS] P. Ozdoba: Coraz mniej osób decyduje się wstępować w związek małżeński. Przyczyną tego zjawiska jest chęć czerpania z życia samych przyjemności bez obciążania się pewnymi trudnościami, pewnymi obowiązkami społecznymi

Rzeczywiście coraz mniej osób decyduje się na wstępowanie w związek małżeński. Przyczyną tego z pewnością jest utylitaryzm, czyli takie podejście do życia jako czerpania z tego życia samych przyjemności, a nie obciążania się pewnymi trudnościami, pewnymi obowiązkami społecznymi, obowiązkami rodzinnymi, które w tradycyjnym modelu życia funkcjonują – mówił w rozmowie z TV Trwam Paweł Ozdoba, prezes Centrum Życia i Rodziny.  

19 marca rozpoczął się ogłoszony przez papieża Franciszka Rok Rodziny. Jego hasło Amoris laetitia, czyli Radość Miłości, nawiązuje do papieskiej adhortacji o tym samym tytule. Współcześnie mamy do czynienia ze zjawiskiem kryzysu rodziny. W ocenie Pawła Ozdoby to konsekwencja widocznego od wielu lat kryzysu męskości oraz kryzysu kobiecości.

– Bardzo smutna wiadomość, smutna informacja, ale trzeba się zmierzyć z tym problemem. Jeśli chodzi o liczbę rozwodów i liczbę zawieranych małżeństw, to ona co prawda jest w pewien sposób stała, ponieważ w zeszłym roku zostało zawartych 145 tys. małżeństw; 1/3 z nich to są rozwody. Ta statystyka wskazuje, że rzeczywiście coraz mniej osób decyduje się na wstępowanie w związek małżeński. Przyczyną tego z pewnością jest utylitaryzm, czyli takie podejście do życia jako czerpania z tego życia samych przyjemności, a nie obciążania się pewnymi trudnościami, pewnymi obowiązkami społecznymi, obowiązkami rodzinnymi, które w tradycyjnym modelu życia funkcjonują. Młodzi ludzie rezygnują z tych trudności, które przecież niesie za sobą chociażby wychowanie dzieci. Jednocześnie korzystają z życia, kierują się takimi zasadami życia tu i teraz, korzystania z tych przyjemności, tych możliwości, które daje życie – wyjaśnił prezes Centrum Życia i Rodziny.

Duża ilość rozwodów spowodowana jest promocją różnego rodzaju ideologicznych programów, które pokazują, że można zawierać wiele związków. Takie podejście jest niezwykle bulwersujące – podkreślił rozmówca TV Trwam.

– To podejście jest pokazywane jako coś pozytywnego, jako pozytywny program, pozytywna propozycja, która pozwala być niezależnym, pozwala korzystać ze swoich możliwości, że swojej mobilności życiowej. Propozycje, które przekazują środowiska liberalne, lewicowe, ten model funkcjonowania, jest z pewnością głównym źródłem kryzysu w małżeństwie, ponieważ przeciętna para, która faktycznie zawiera związek małżeński, nie jest prawdopodobnie w ogóle uformowana i przygotowana do tego, żeby przeżyć całe życie w związku małżeńskim, a na domiar złego pojawia się wiele różnych źródeł, kanałów informacyjnych, gdzie przedstawia się właśnie taki model rozwiązłości jako pozytywne zjawisko. Obserwujemy to chociażby w serialach czy w filmach, które każdy z nas ogląda w wolnym czasie – zwrócił uwagę działacz pro-life.

Kryzys rodziny generuje za sobą problemy dla całego życia społecznego. Dużym kłopotem jest m.in. wejście w dorosłość dzieci z rozbitych rodzin. Tacy ludzie mają spore trudności z wchodzeniem w bliskie relacje z innymi ludźmi.  

– Rozpad tradycyjnej rodziny powoduje, że już dzieci nie mogą być wychowywane w normalnej zdrowej rodzinie, w której jest zarówno ojciec, jak i matka. Te dzieci żyją w rozbitych rodzinach i następnie, siłą rzeczy, świadectwa wielu osób, ale także wieloletnie doświadczenie pokazuje, że dzieci pochodzące z normalnych tradycyjnych domów, zdrowych rodzin, które nie borykają się z trudnościami typu zdrady, rozwody itd., to właśnie takie dzieci wyrastają na dorosłych, którzy potrafią budować relacje osobiste, które potrafią wchodzić już we własne związki w życiu dorosłym. Dzieci pochodzące z rozbitych rodzin mają utrudnione zadanie, trudno im jest związać się z mężem lub żoną, z osobą, która jest godna zaufania. Trudno im nawiązać takie relacje osobowe, które pozwalają na przetrwanie trudności – tłumaczył Paweł Ozdoba.

Jak poradzić sobie z problemami w relacjach małżeńskich i rodzinnych? Można np. brać przykład ze związków małżeńskich, które są trwałe, w których rodzi się wiele dzieci – zaznaczył prezes Centrum Życia i Rodziny.

– To jest doskonały wzór do naśladowania i z pewnością takich osób w naszym życiu, w naszym środowisku mamy wiele. Trzeba zawsze zerkać i być może nawet dopytywać tak po ludzku, jakie metody stosować, aby nasz związek małżeński był trwały, jak unikać problemów, jak unikać trudnych sytuacji, a jeśli już nawet takie się pojawią, to starać się je rozwiązać, nie szukać drogi na skróty, którą było np. rozstanie i zniszczenie rodziny, zniszczenie małżeństwa. Warto szukać rozwiązań, które wymagają przepracowania. Czerpanie przykładu z innych osób jest bardzo ważne, ale też swego rodzaju instruktaż, pewne pocieszenie w trudnych sytuacjach można znaleźć w Kościele. Osoby wierzące mogą chociażby skorzystać z różnego rodzaju rekolekcji przygotowywanych dla małżeństw, przygotowywanych dla narzeczonych czy też rekolekcji, które są przeznaczone dla małżeństw znajdujących się w kryzysie – akcentował rozmówca TV Trwam.

radiomaryja.pl /TV Trwam News

drukuj