fot. Salwatorianie Prowincja Polska

[TYLKO U NAS] Min. A. Kwiatkowski wspomnienia ks. Józefa Zuziaka SDS: Dążył do tego, aby na trzech filarach – Bogu, Honorze i Ojczyźnie – budować polską tożsamość

Postać ks. Józefa Zuziaka SDS z pewnością jest znana dla tych, którzy żyją w Chicago. Była to postać niezwykła, dlatego że ks. Józef był bardzo pogodnym człowiekiem, który wiedział, czego chce. On dążył do tego, aby na trzech filarach – Bogu, Honorze i Ojczyźnie – budować polską tożsamość – powiedział min. Adam Kwiatkowski, Sekretarz Stanu odpowiedzialny za współpracę z Polonią i Polakami w Kancelarii Prezydenta RP, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Do Domu Ojca odszedł ks. Józef Zuziak SDS, salwatorianin z Merrillville.

– Postać ks. Józefa Zuziaka SDS z pewnością jest znana dla tych, którzy żyją w Chicago, a to postać niezwykła. Ks. Józef był bardzo pogodnym człowiekiem, który wiedział, czego chce. On dążył do tego, aby na trzech filarach – Bogu, Honorze i Ojczyźnie – budować polską tożsamość. Jednocześnie był niezwykłą postacią, bo wszyscy będziemy go pamiętać przez harmonijkę, która zawsze mu towarzyszyła. Można powiedzieć, że był wirtuozem tej harmonijki, na której to wygrywał różne utwory religijne i patriotyczne. Potrafił każdą swoją wypowiedź wzbogacić akcentem muzycznym – wspominał minister. [Czytaj więcej] 

Ks. Józef Zuziak SDS był wielkim przyjacielem Polonii w USA.

–  Śmierć ks. Józefa jest momentem, w którym możemy się zatrzymać, ponieważ był on kapłanem, który potrafił odnaleźć się i w jakimś sensie dopasowywać do panujących czasów. Ks. Józef posługiwał w Merrillville. Tam kiedyś było dużo Polaków. Kiedy Polacy stamtąd odeszli i zostało ich niewielu, to ks. Józef był inicjatorem pielgrzymki. Można powiedzieć, że był inicjatorem pierwszej w Stanach Zjednoczonych pielgrzymki, w której pątnicy z Chicago szli do Merrillville. Ta pielgrzymka weszła już do kalendarza nie tylko religijnego, ale także polonijnego – podkreślił minister Adam Kwiatkowski.

Prezydent Andrzej Duda zawsze podkreśla, że polskość poza granicami Polski może trwać tylko i wyłącznie wtedy, kiedy jest: determinacja rodziny, ośrodek duszpasterski i polska szkoła. Jeżeli te elementy są spełnione, to polskość może trwać i się rozwijać.

–  Ks. Józef to widział. Nawet wtedy, kiedy z najbliższej okolicy wyjeżdżali Polacy, to on stwarzał warunki nie tylko do pielgrzymki, ale stworzył także miejsce, do którego Polacy przyjeżdżali, aby się pomodlić i odpocząć. Trzeba podkreślić, że stworzył sanktuarium w Merrillville i udokumentował historię Polski. Miałem zaszczyt gościć w tym miejscu. Widziałem, że dla ks. Józefa było to szczególne miejsce – mówił gość audycji.

Sekretarz Stanu odpowiedzialny za współpracę z Polonią i Polakami w Kancelarii Prezydenta RP podkreślił, że powinniśmy dziękować duszpasterzom i siostrom zakonnym za ich pracę w krzewienie polskości.

– Możemy dziś złożyć serdeczne podziękowania wszystkim polskim duszpasterzom i siostrom zakonnym, którzy służą i mieszkają poza granicami Polski, bo właśnie dzięki nim polskość trwa i jest przekazywana do kolejnych pokoleń. Często dzieje się tak, że dzieci rodzą się poza granicami Polski, ale są dumne, że w Polsce mają korzenie. Dzieci uczą się języka polskiego i przyjeżdżają do Polski na wakacje. Spotykamy się z nimi w Pałacu Prezydenckim. Jest to niezwykłe, że dzieci wzrastają w rodzinie i mają możliwość chodzić do polskiego kościoła – akcentował minister odpowiedzialny za współpracę z Polonią i Polakami w Kancelarii Prezydenta RP.

Całą rozmowę z ministrem Adamem Kwiatkowskim można odsłuchać [tutaj].

list min A.Kwiatkowskiego

radiomaryja.pl

drukuj