fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] M. Woś: Politycy nie wtrącają się w sferę orzeczniczą

Politycy nie wtrącają się w sferę orzeczniczą. To sędziowie decydują o tym, kto na ile zostanie skazany i czy wyrok jest sprawiedliwy. W ostatniej kadencji wzmocniliśmy gwarancję niezależności sędziów, bo wprowadziliśmy system losowego przydziału spraw. System komputerowy decyduje o tym, który sędzia będzie orzekać daną sprawę – powiedział w „Rozmowach niedokończonych” na antenie Radia Maryja były wiceminister sprawiedliwości, a obecnie minister środowiska Michał Woś.

Jednym ze sztandarowych projektów rządu Zjednoczonej Prawicy przez ostatnie cztery lata była reforma wymiaru sprawiedliwości.

– Nasze sztandarowe osiągnięcie to ustawa o KRS, ustawa o SN – przygotowana koniec końców przez prezydenta, ale na bazie tego, co przygotowaliśmy w ministerstwie – wprowadzająca Izbę Dyscyplinarną i Izbę Skargi Nadzwyczajnej. Przygotowaliśmy szereg ustaw dotyczących rodziny. Nie chcieliśmy, żeby rodzicom zabierano dzieci z biedy. Uporządkowaliśmy sprawy komorników. Zreformowaliśmy system więziennictwa. Więźniowie są w czołówce pracujących w Europie – przypomniał Michał Woś.

Reforma sprawiedliwości wpłynęła również na aferę reprywatyzacyjną w Warszawie. Osobom w nią zamieszanym zaczęto stawiać zarzuty, a całą sprawę wyjaśniać za pomocą komisji reprywatyzacyjnej.

– Dla mnie najważniejszym obszarem, który zrealizowano w Ministerstwie Sprawiedliwości, była komisja weryfikacyjna. To była kropka nad „i” w postawieniu akcentu na to, że w Warszawie działa grupa przestępcza. Ta grupa ma już ograniczone pole działania. Ograniczone, bo sędziowie nadal pozwalają sobie na zbyt dużo. W Warszawie wszyscy wiedzieli o tym, że proceder przestępczy się toczy. Każdy radny to wiedział, ale nikt nic z tym nie robił. Prokuratura nie działała, CBA nie działało. Powołana komisja pokazała, że ten proceder występował i opierał się na wymiarze sprawiedliwości, sędziach, notariuszach. Stąd wiele zarzutów – podkreślił Jacek Ozdoba, były radny PiS miasta stołecznego Warszawy.

– To pokazuje jedno: nie ma tolerancji dla świata przestępczego, tym bardziej w obszarze okradania państwa. Bardzo dobrze, że udało się dużo zrobić w obszarze prokuratury, która w końcu działa dobrze i wobec ludzi, którzy związani są z każdą opcją polityczną – wskazał poseł.

Największe zastrzeżenia do obozu rządzącego kieruje się w sprawie niezawisłości sędziów. Jak zaznaczył Michał Woś, politycy nie ingerują w orzecznictwo.

– Politycy nie wtrącają się w sferę orzeczniczą. To sędziowie decydują o tym, kto na ile zostanie skazany i czy wyrok jest sprawiedliwy. W ostatniej kadencji wzmocniliśmy gwarancję niezależności sędziów, bo wprowadziliśmy system losowego przydziału spraw. System komputerowy decyduje o tym, który sędzia będzie orzekać daną sprawę. Co więcej, nikt tej sprawy sędziemu nie może odebrać – powiedział minister.

radiomaryja.pl

drukuj