fot. TT/m_roszkowski

[TYLKO U NAS] M. Roszkowski o pakiecie Fit for 55: W mojej ocenie jest to skok do basenu, który nie do końca jest wypełniony wodą

W energetyce nie ma jednego dobrego rozwiązania. Każde źródło energii ma swoją specyfikę (…). Potrzeba elementu, który będzie bilansował niestabilność odnawialnych źródeł energii (OZE). Problem polega na tym, że świat – jaki widzi w 2050 roku Komisja Europejska – jest opisany, jednak obecnie jest on niemożliwy do skonstruowania. W mojej ocenie jest to skok do basenu, który nie do końca jest wypełniony wodą – powiedział Marcin Roszkowski, prezes Instytutu Jagiellońskiego, w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.

14 września 2021 roku w Parlamencie Europejskim odbyła się debata dotycząca pakietu Fit for 55. Przepisy zawarte w tej propozycji mają zmusić państwa członkowskie do realizacji zaostrzonej polityki klimatycznej. Ponadto Komisja Europejska dąży do tego, aby do 2030 roku zredukować emisję CO2 o 55 proc. w stosunku do 1990 roku. Według planów wiceprzewodniczącego KE, Europa do 2050 roku ma być neutralna klimatycznie.

– Pakiet Fit for 55 oznacza, że tempo przystosowania do zeroemisyjnej gospodarki ma znacznie przyspieszyć. Obecnie technicznie nie jest możliwe, aby wprowadzić neutralność klimatyczną w 2050 roku. Wynika to z tego, że brakuje wielu elementów i nie ze wszystkimi informacjami jesteśmy jeszcze zaznajomieni. Wiemy, że ogólnie ten projekt dotyczy odejścia od węgla w działalności człowieka – wyjaśnił prezes Instytutu Jagiellońskiego.

W związku z zaostrzonymi restrykcjami w sektorze energetycznym Polska straci ogromne pieniądze. Unijna polityka klimatyczna zmniejsza konkurencyjność naszego kraju, przez co wzrosną ceny energii.

– Przez to, że wszystkie technologie nie są jeszcze dostępne i regulacje przyspieszają, to ceny energii rosną w całej Unii Europejskiej. Pomimo ogromnych wkładów finansowych na transformację energetyczną w Niemczech, węgiel kamienny i brunatny cały czas jest istotnym elementem generacji energii w Republice Federalnej Niemiec. Świadczy to o tym, że technologicznie Europa nie jest jeszcze przygotowana do takich zmian – ocenił Marcin Roszkowski.

Niemcy są wiodącym krajem, który dąży do transformacji energetycznej nie tylko na swoim terytorium, ale również w całej UE. Angela Merkel zapowiedziała rezygnację z atomu, do czego zachęca inne kraje członkowskie. Takie zmiany wpłynęłyby negatywnie na budżet Polski, która planuje budowę elektrowni atomowej.

– W energetyce nie ma jednego dobrego rozwiązania. Każde źródło energii ma swoją specyfikę (…). Potrzeba elementu, który będzie bilansował niestabilność odnawialnych źródeł energii (OZE). Problem polega na tym, że świat – jaki widzi w 2050 roku Komisja Europejska – jest opisany, jednak obecnie jest on niemożliwy do skonstruowania. W mojej ocenie jest to skok do basenu, który nie do końca jest wypełniony wodą – poinformował gość programu „Polski punkt widzenia”.

Plan Komisji Europejskiej doprowadzi do wzrostu cen m.in. w transporcie i rolnictwie, co może wywołać sprzeciw krajów członkowskich.

– W poszczególnych kwestiach, które zwiększają koszty życia, kraje członkowskie wyrażają swoje oburzenie. Unia tak bardzo przyspieszyła z regulacjami, że społeczeństwo, przedsiębiorcy i technologie nie nadążają za tymi pomysłami. Narzucane regulacje idą za szybko i zbyt drastycznie, co odbija się na wyższych cenach – wskazał Marcin Roszkowski.

Zdaniem gościa programu trudna i niestabilna sytuacja energetyczna w kwestii emisji gazów cieplarnianych oraz OZE zwiększa popyt na źródło energetyczne, jakim jest gaz.

– Ta sytuacja tworzy większą przestrzeń dla gazu, który do tej pory nabywaliśmy od Rosji. Teraz w wyniku europejskiej polityki klimatycznej będziemy zużywać kilkanaście mld m3 gazu więcej – podkreślił prezes Instytutu Jagiellońskiego.

radiomaryja.pl

drukuj