[TYLKO U NAS] M. Jach: Kampania „Zostań żołnierzem RP” zachęca młodych ludzi, żeby swoje życie wiązali ze służbą żołnierską

Kampania „Zostań żołnierzem RP” zachęca młodych ludzi, żeby swoją przyszłość, swoje życie, wiązali z zaszczytną służbą żołnierską. Mamy bardzo wielu chętnych i tego zazdroszczą nam inne państwa, że w Polsce siły zbrojne są tak popularne – mówił w poniedziałkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Jach, przewodniczący sejmowej Komisji Obrony Narodowej.

Minister obrony narodowej rozpoczął kampanię „Zostań żołnierzem RP”. Ma ona związek z zapowiedzią powołania nowej brygady, która będzie się składać z żołnierzy przystępujących do służby wojskowej [czytaj więcej]. 

– To jest taka akcja zachęcająca młodych ludzi, żeby swoją przyszłość, swoje życie, wiązali z zaszczytną służbą żołnierską. Chociaż mamy naprawdę bardzo wielu chętnych i tego zazdroszczą nam inne państwa, nasi sojusznicy, że w Polsce siły zbrojne są tak popularne. Niemniej im więcej chętnych będzie, tym lepiej – powiedział polityk.

Przewodniczący sejmowej Komisji Obrony Narodowej wskazał, że są wolne etaty w wojsku, jednak na szczególnych specjalnościach, jak np. zawodowi kierowcy.

– Służba wojskowa, to po pierwsze, zaszczyt, to wielka satysfakcja. A po drugie, zapewniona przyszłość finansowa, niezależnie od kryzysów gospodarczych, popytu na taki zawód czy nie. W wojsku jak się jest, to wojsko myśli o przyszłości, zapewnia przyszłość, odpowiednią emeryturę, to też jest istotne. Chociaż często młody człowiek nie myśli o emeryturze i Chwała Bogu. Natomiast są pewne specjalności, gdzie rzeczywiście potrzebujemy osób. Choć generalnie jest wielu chętnych, nie raz kilkanaście osób na jeden wolny etat. Jednak nigdy za dużo takiej promocji sił zbrojnych, promocji tego zawodu, pomimo wysokiego prestiżu społecznego – zaznaczył Michał Jach.

Minister Mariusz Błaszczak w niedzielę ogłosił powołanie nowej, 18 dywizji Wojska Polskiego, która będzie się składała z trzech brygad. Jej dowódcą został gen. Jarosław Gromadziński [więcej]. 

Dokładnie mówiąc, to jest to czwarta dywizja w wojskach operacyjnych, jeśli chodzi o liczbę. Natomiast jej numer to – 18 dywizja. Ta dywizja będzie miała dowództwo, siedzibę w Siedlcach. To będzie dywizja budowana po drugiej stronie Wisły. Tam nie mamy w zasadzie żadnej pełnej dywizji a potrzeba nam wzmocnienia wschodniej granicy. Potrzeba nam dyslokacji wojska czy przesunięcia akcentu również bardziej na wschód. Myślę, że to bardzo dobra decyzja. Tym bardziej, że strategiczny przegląd obronny, który został zakończony w 2017 r. – czyli taki audyt – pokazał, że potrzebujemy jeszcze jednej dywizji, żeby mówić o adekwatnym posiadaniu sił zbrojnych w stosunku do zagrożeń, jakie mamy ze strony Rosji – podkreślił poseł PiS.

Gość Radia Maryja zwrócił uwagę, że powołanie nowej dywizji, trzeba zacząć od powołania dowództwa dywizji, który będzie nadzorował rozwój poszczególnych jednostek.

– Oczywiście na początku nie będzie całego sztabu. To będą zalążki. Będą wyznaczeni oficerowie, podoficerowie, którzy będą przygotowywać, będą nadzorować. To jest wielki wysiłek. Nie tylko organizacyjny, ale inwestycyjny. Ta infrastruktura po jakże licznym Wojsku Polskim z lat komunizmu, została oddana czy to samorządom, czy jakimś osobom prywatnym, firmom i to trzeba odbudować. To nie jest coś takiego, że mamy koszary i powołujemy żołnierzy, wprowadzamy i mogą się szkolić. Nawet te koszary, które jeszcze gdzieniegdzie stoją puste – niewiele tego jest, ale tak się zdarza – wymagają również gruntownych inwestycji. Tam przez lata nikt nie stacjonował – powiedział.

Michał Jach podkreślił, że już od 2016 r. zwiększono nabór na stanowiska oficerów i zatrudnianych jest ich coraz więcej.

– Na potrzeby Wojsk Obrony Terytorialnej prowadzi się takie kursy oficerskie dziewięciomiesięczne, po których wychodzi oficer, ale aby być oficerem Wojsk Obrony Terytorialnej, czy wojsk operacyjnych, będzie musiał już we własnym zakresie porozszerzać tę swoją wiedzę. Dlatego jak rozmawiam z dowódcami jednostek, to mówią, że po raz pierwszy od wielu lat więcej młodych oficerów – oficerów młodszych, czyli podporuczników – przychodzi niż odchodzi. To dobry prognostyk. Potrzeby są bardzo duże i zaległości wieloletnie. Działalność poprzednich rządów była szkodliwa dla sił zbrojnych – zaznaczył przewodniczący sejmowej Komisji Obrony Narodowej.

Całą rozmowę z audycji „Aktualności dnia” z posłem Michałem Jachem można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj