[TYLKO U NAS] M. Horała: Pod koniec sierpnia posłowie muszą być zaznajomieni z dokumentami ws. wyłudzeń VAT

Zdecydowanie wakacje upłyną pod kątem czytania dokumentów. Mam nadzieję, że pierwsze pojawią się już w ciągu kilku dni. Będą ich stosy, a na kolejnym posiedzeniu posłowie będą musieli wykazać się ich znajomością – zapowiedział w „Aktualnościach Dnia” na antenie Radia Maryja poseł PiS Marcin Horała, przewodniczący komisji śledczej do spraw wyłudzeń podatku VAT.

Swoją działalność oficjalnie rozpoczęła komisja śledcza ds. wyłudzeń VAT. Pierwsze posiedzenie było posiedzeniem roboczym. Skupiono się przede wszystkim na wystąpieniu o udostępnienie dokumentów.

– Posiedzenie było faktycznie robocze. Posłowie opozycji próbowali już robić pewne polityczne wrzutki, ale jak na naszą opozycję w miarę delikatne, więc traktuję to jako jakiś folklor. Przede wszystkim występowaliśmy do różnych instytucji o udostępnienie dokumentów. Od tego trzeba zacząć. Następnie przejść do ich lektury i wezwania oraz przesłuchania świadków. Adresatem tego było przede wszystkim Ministerstwo Finansów, ale też urzędy skarbowe i prokuratura – zaznaczył przewodniczący komisji śledczej.

Kolejne posiedzenie zaplanowane jest pod koniec sierpnia. Dla członków komisji nie ma jednak mowy o odpoczynku.

– Zdecydowanie wakacje upłyną pod kątem czytania dokumentów. Mam nadzieję, że pierwsze pojawią się już w ciągu kilku dni. Będą ich stosy, a na kolejnym posiedzeniu posłowie będą musieli wykazać się ich znajomością – zapowiedział Marcin Horała.

Komisja ma za zadanie zbadać, jak funkcjonował mechanizm i kto pozwolił na tego typu oszustwa. Skupi się przede wszystkim na kierownictwie Ministerstwa Finansów i szefach urzędów skarbowych z tamtego okresu.

– Na pewno oczywiste grono świadków to kierownictwo MF w latach 2007-2015, szefowie urzędów skarbowych, bo to są osoby, które były za to odpowiedzialne. W ciągu tego okresu spadliśmy w Europie pod kątem ściągalności podatków z 2. na 22. miejsce – podkreślił.

– Tzw. luka VAT to – według różnych szacunków – 250-260 mld złotych. Gdyby założyć, że rząd PO-PSL utrzymałby ten poziom ściągalności VAT, który odziedziczył po poprzednim rządzie, to miałby 200 mld złotych więcej w budżecie – dodał.

Całość programu „Aktualności dnia” z udziałem Marcina Horały można odsłuchać [tutaj].

 

 

RIRM

drukuj