fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Ks. prof. W. Cisło: Dzięki pomocy na miejscu zostało uratowanych wiele setek istnień ludzkich od aborcji

Setki ludzkich istnień zostało uratowanych dzięki polskiej pomocy na terenach objętych wojną – wskazywał ks. prof. Waldemar Cisło, dyrektor sekcji polskiej Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie, podczas rozmowy z TV Trwam News.

W czwartek w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu odbyła się konferencja nt. prześladowania chrześcijan na świecie. W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele rządu oraz organizacji pomocowych. [czytaj więcej].  Ks. prof. Waldemar Cisło przypomniał, że papieskie stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie niesie wsparcie do 140 krajów, wszędzie tam, gdzie chrześcijanie z różnych powodów – politycznych czy religijnych – na skutek wojny nie mogą swobodnie wyznawać swojej wiary.

– Ostatnio intensywnym rejonem, gdzie trzeba udzielić pomocy jest Bliski Wschód. Pamiętamy Syrię, Irak, ale też docierają do nas informacje z takich krajów, jak Nigeria, gdzie Boko Haram prowadzi bardzo intensywnie swoją działalność. Mamy zamachy w Egipcie, Pakistanie. Na te rejony musimy uważać, aby nie powstały tam żadne nowe źródła konfliktów (…). Takich obszarów mamy też wiele w samej Afryce. Jest kanał libijski, którym uchodźcy zmierzają do Europy. Otrzymaliśmy bardzo niepokojące dane: na 10 uchodźców tylko 3 jest uciekinierami. Kobiety z Nigerii i Kamerunu stają się głównym celem handlu ludźmi, są sprzedawane jako niewolnice seksualne. Mamy problem z porywaniem małych dzieci, które są sprzedawane, aby żebrały, np. w krajach Zatoki Perskiej. Łamie się im albo odcina kończyny, by budziły większą litość. Mamy również problem z porywaniem młodych ludzi i pobieraniem od nich organów – de facto zabijaniem – wskazał rozmówca TV Trwam.

Dyrektor sekcji polskiej Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie zaznaczył, że mamy do czynienia z dramatem humanitarnym. Podkreślił, iż jest to po części skutek dawania ludziom fałszywej nadziei, jakoby Europie wszyscy czekali na nich z otwartymi ramionami. Wiemy, że rzeczywistość jest inna – dodał kapłan.

– Tym ludziom obiecano, że dostaną w Europie za darmo domy, samochody, przewiezie się ich eleganckimi łodziami. Nagle okazuje się, iż pakuje się ich do pontonów i pobiera się za to potężne pieniądze. Przelot na podrobionych bądź skradzionych dokumentach Unii Europejskiej z Bagdadu kosztuje około 8 tys. euro, z Turcji 10 tys. dolarów – tłumaczył ks. prof. Waldemar Cisło.

Nie dawajmy tym ludziom fałszywej nadziei. Bardziej skuteczna będzie pomoc na miejscu – apelował rozmówca TV trwam News.

– Danie tym ludziom fałszywej nadziei spowodowało ogromne zamieszanie w Afryce, wielką falę emigracji, a poprzez kanał libijski odgrywa się tragedia ludzka. Czasami się oskarża, że Kościół może zbyt ostro mówi, ale dane UNHCR mówią bardzo brutalnie o tych liczbach i miejmy tego świadomość (…). Pomoc Kościołowi w Potrzebie w obozach dla uchodźców w Iraku przeprowadziła sondaż, podczas którego ludzie zostali zapytani, ilu z nich chce wrócić w okolice Mosulu, do Doliny Niniwy – tylko 4 proc. zadeklarowało taka chęć. Ale gdy dowiedzieli się, że PKWP i rząd Węgier dał pierwszych 5 mln euro na odbudowę, to procent tych, którzy chcieli wrócić wzrósł nagle do ponad 40. Widzimy, że tym ludziom trzeba dać pomoc, dać wędkę, żeby zostali tam u siebie – zwrócił uwagę dyrektor.

Kapłan podkreślił, że dzięki pomocy polskiego rządu udało się wyleczyć ponad 6 tys. osób, a drugie 6 tys. skorzystało ze sprzętu dostarczonego do tamtejszych szpitali. Wskazał również, jak wielka rolę odgrywa pomoc na miejscu w ratowaniu nienarodzonych dzieci od tzw. aborcji.

– Każdy, kto otrzymuje pomoc dostaje dokumenty, gdzie jest zdjęcie leczonej osoby, opis ze szpitala i koszt. Jedna z matek z ciąży, która przyniosła dokumenty dla swojego dziecka zaznaczyła: „Muszę powiedzieć wam coś, czego jeszcze nie ma w tych dokumentach. Dzięki temu, że nasze dzieci, które już żyją, dostały od was pomoc – nie dokonano setek aborcji”. Ileś setek ludzkich istnień zostało uratowanych, dzięki tej pomocy. Decyzja premier Beaty Szydło była niesamowicie ważna. Dzisiaj minister Beata Kempa bardzo ładnie to wypracowuje (…). Cieszymy się, że i Kościół, i rząd mogą się uzupełniać – podsumował dyrektor sekcji polskiej Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

RIRM

drukuj