fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Ks. prof. P. Bortkiewicz: Zapytajmy siebie, czy jesteśmy zdeterminowani, by walczyć o ludzkie życie

Nie zrzucajmy odpowiedzialności na polityków. Zapytajmy najpierw sami siebie: czy jestem zdeterminowany do tego, by walczyć o ludzkie życie? Jeśli nie ma w wielu z nas takiej determinacji, to podejmijmy my, którzy jesteśmy zdeterminowani, starania o uświadomienie innym tego, czym jest życie ludzkie, jaką ma wartość, jaką ma świętość. Odsłaniajmy blask prawdy o człowieku i jego życiu – powiedział w piątkowym felietonie „Myśląc Ojczyzna” na antenie Telewizji Trwam ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

Dzisiejszy spór cywilizacyjny można określić sporem między koncepcją jakości ludzkiego życia a koncepcją jego świętości. To spór, w którym pojawia się pytanie, czy można nam opatrywać ludzkie życie znakiem jakości, czy można nam odmawiać komuś tej jakości życia i skazywać tego kogoś, mniej jakościowego, na eliminację.

Dzień Życia stanowi okazję do refleksji nad logiką naszych działań, nad naszymi sumieniami. Zastanówmy się, jaką jakość życia miał młody neoprezbiter Stefan Wyszyński, skoro wahano się, czy go święcić, bo nie wiadomo było, jak długo pożyje. Był tak słabego zdrowia, że zaraz po święceniach nie mógł odprawić swojej Mszy prymicyjnej. Jaką jakość miał Karol Wojtyła, gdy w drewniakach chodził do kamieniołomów, pozbawiony sił, na wpół głodny, wyniszczony zbyt ciężką pracą. Myślenie o życiu w kontekście jakości życia odmawia takim ludziom prawa do istnienia.

Zdecydowana większość aborcji, które dokonują się dzisiaj w Polsce, jest przeprowadzana z powodów eugenicznych, z racji na to, że dziecko, które może się urodzić, będzie miało niską jakość życia. Okazuje się, że dla ludzi żyjących w naszym społeczeństwie kierującym się tolerancją nie ma miejsca dla takich ludzi, nie ma miejsca dla ludzi niepełnosprawnych.

Przez całą poprzednią kadencję rządu Zjednoczonej Prawicy czekaliśmy, krytykowaliśmy… Można mieć do rządzących żal i zastrzeżenia za ich obawy przed podjęciem walki o ochronę życia poczętego. Trzeba się jednak zastanowić, czy my sami – społeczeństwo – jesteśmy do tej walki rzeczywiście przekonani.

Niedawno usłyszałem opinię o wynikach badań sondaży publicznych dotyczących aborcji eugenicznej. Nie chcę przywoływać tych badań, nie chcę tych wyników komentować. Powiem najkrócej: zabolało i boli.

Dlatego nie zrzucajmy odpowiedzialności na polityków. Zapytajmy najpierw sami siebie: czy jestem zdeterminowany do tego, by walczyć o ludzkie życie? Jeśli nie ma w wielu z nas takiej determinacji, to podejmijmy my, którzy jesteśmy zdeterminowani, starania o uświadomienie innym tego, czym jest życie ludzkie, jaką ma wartość, jaką ma świętość. Odsłaniajmy blask prawdy o człowieku i jego życiu.

radiomaryja.pl

drukuj