fot. PAP/Tytus Żmijewski

[TYLKO U NAS] Ks. prof. P. Bortkiewicz: Nie chodzi o realną walkę ze zbrodnią pedofilii ani walkę ze złem – chodzi o to, aby usunąć nauczanie Kościoła i otworzyć furtkę perwersyjnym zachowaniom

Nie chodzi o realną walkę ze zbrodnią pedofilii, nie chodzi o walkę ze złem. Chodzi o to, aby usunąć nauczanie Kościoła i otworzyć furtkę do tego, żeby perwersyjne zachowania mogły w pełni funkcjonować – mówił ks. prof. Paweł Bortkiewicz, etyk i wykładowca akademicki, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja, odnosząc się do ataków na św. Jana Pawła II oraz Kościół katolicki.

Dziś Jan Paweł II, jutro s. Faustyna Kowalska, pojutrze ks. Jerzy Popiełuszko. Co nam zostanie? Tylko ponawiane propozycje, żeby z placu św. Jana Pawła II wrócić do nazwy placu 1 Maja, a może także rocznicy rewolucji październikowej, a może sięgniemy znowu po ideały Feliksa Dzierżyńskiego? Oto jest pytanie – zwracał uwagę ks. prof. Robert Skrzypczak w rozmowie z portalem wPolityce.pl. [czytaj więcej]

Z kolei ks. prof. Paweł Bortkiewicz podkreślił w Radiu Maryja, że chodzi o to, „by poprzez naruszenie autorytetu zdezawuować wiarygodność Kościoła”.

– Chodzi o to, by pokazać, że Kościół, który odnosimy do osoby św. Jana Pawła II, Kościół pełen autorytetu, pełen wiarygodności – po prostu nie istnieje. Próbuje się nas przekonać, że Kościół jest instytucją przestępczą, że Kościół jest instytucją wrogą człowiekowi i w związku z tym należy, jeśli nie zdelegalizować Kościół, to przynajmniej zepchnąć go do sfery zupełnie prywatnej, nic nieznaczącej, uczynić co najwyżej tematem bardzo prywatnym, bardzo osobistym, niemającym żadnego oddziaływania społecznego. Atak na osobę Ojca Świętego Jana Pawła II, Wielkiego Papieża, jest atakiem na Kościół. Jest to czytelne w polskich realiach, ale jest także celem działań światowych, dlatego że Kościół katolicki jest pod wieloma względami jedyną instytucją stojącą na straży prawdy, autentycznej wolności, godności człowieka. To w konstrukcji  współczesnego świata jest bardzo niewygodne – powiedział duchowny.

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz zauważył, że ataki, które pojawiały się na osobę Jana Pawła II za jego życia i po śmierci, to w dużej mierze próby podważania nauczania Papieża Polaka.

– To są próby, które usiłują wskazać, że nauczanie Ojca Świętego, zwłaszcza w kwestiach takich jak: ochrona życia poczętego, godność małżeństwa, wizja małżeństwa jako wspólnoty życia i miłości, sfera etyki seksualnej, że to są tematy absolutnie niepopularne. To są tematy, z którymi współczesna mentalność świata radykalnie się nie godzi. Ataki od początku były podejmowane w tym nurcie i nadal są dzisiaj podejmowane, tylko zmieniają się pewne narzędzia. Początkowo próbowano przekonać, że papież jest człowiekiem zacofanym, pochodzącym z dalekiego kraju, chociaż Jan Paweł II przypominał, że Polska jest krajem bardzo bliskim Zachodowi poprzez tradycje wiary i kultury chrześcijańskiej. Próbowano wmawiać, że Ojciec Święty jest niedostosowany do realiów współczesnego świata. Później pojawiły się zarzuty innego typu, mówiące – chociażby w realiach polskich – że papież nie rozumie współczesności, nie rozumie demokracji, nie liczy się z pluralizmem współczesnego obrazu rzeczywistości – podkreślił
etyk.

Gość audycji „Aktualności dnia” wskazał, że aktualnie znaleziono bardzo wygodne i perwersyjne narzędzie, którym próbuje się przekonać, że Jan Paweł II odpowiada za grzechy pedofilii w Kościele.

– W związku z tym, skoro odpowiada za coś, co jest skandalem i wielkim grzechem ludzi Kościoła, to należy całkowicie podważyć jego wiarygodność we wszystkich kwestiach. Problem jest taki, że Jan Paweł II nie ponosi żadnej winy osobistej za grzechy i skandale, które w Kościele miały miejsce czy mają miejsce, czego tak naprawdę dowodzi choćby tzw. raport McCarricka, który jest wykorzystywany nagminnie jako rzekomy dowód na odpowiedzialność Jana Pawła II. Tymczasem raport pokazuje to, co najkrócej wyraził George Weigel, znakomity znawca zarówno pontyfikatu papieskiego, jak i realiów kościoła w Ameryce. George Weigel powiedział, że raport McCarricka pokazuje, jak ten cyniczny, perwersyjny celebryta oszukał bardzo wielu hierarchów Kościoła, w tym właśnie Jana Pawła II. Oszukał także prezydentów amerykańskich. Był po prostu oszustem. I temu oszustwu Jan Paweł II uległ. Nikt uczciwie czytający ze zrozumieniem raport McCarricka nie jest w stanie przypisać Janowi Pawłowi II żadnej winy. Próby przypisania winy są tylko narzędziem, mającym na celu zdyskredytowanie nauczania św. Jana Pawła II w kwestiach najbardziej podstawowych, najbardziej fundamentalnych: w kwestii obrony życia ludzkiego, w kwestii godności człowieka, godności małżeństwa, a także w kwestii etyki seksualnej – zaznaczył ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

Duchowny podkreślił, że ci, którzy krytykują rzeczywiste bądź urojone skandale w Kościele oraz ci, którzy atakują Jana Pawła II, nie są w stanie stwierdzić, że grzechy pedofilii są powiązane z grzechem postaw homoseksualnych.

– Nie są w stanie powiedzieć, że mamy do czynienia ze złem w dwóch postaciach. Nie są w stanie wskazać, że, kiedy spojrzymy na skandale w Stanach Zjednoczonych, to one odsłaniają przestrzeń inwigilacji Kościoła amerykańskiego. (…) Podobnie jak w realiach polskich nie dostrzegają tego, co było niezwykle czytelne w jednym z filmów panów Sekielskich, który ukazywał grupę kilku księży, którzy mieli udowodnione zachowania pedofilskie. Nie wskazano natomiast na to, że wszyscy co do jednego – przynajmniej w pierwszym filmie – byli ludźmi, którzy jednocześnie byli powiązani ze służbami bezpieczeństwa, byli po prostu zakładnikami szantażowanymi przez te służby. Tych aspektów się nie porusza. Nie chodzi o realną walkę ze zbrodnią pedofilii, nie chodzi o walkę ze złem. Chodzi o to, aby usunąć nauczanie Kościoła i otworzyć furtkę do tego, żeby perwersyjne zachowania mogły w pełni funkcjonować – posumował etyk.

Całą rozmowę z ks. prof. Pawłem Bortkiewiczem z audycji „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj