fot. PAP/Wojciech Pacewicz

[TYLKO U NAS] Ks. dr Z. Sobolewski: Mamy zagrożenie głodu, szczególnie na terenie Afryki Subsaharyjskiej. Równie ciężka sytuacja jest w Ameryce Łacińskiej

Mamy zagrożenie głodu, szczególnie na terenie Afryki Subsaharyjskiej, gdzie posługują nasi misjonarze, a wizja głodu jest realna. Równie ciężka sytuacja jest w Ameryce Łacińskiej. Dochodzą tam do głosu sytuacje, tj. niepokoje społeczne, drożyzna, galopująca inflacja. Ludzie z dnia na dzień zostali tam bez środków do życia – powiedział ks. dr Zbigniew Sobolewski, dyrektor Dzieła Pomocy „Ad Gentes”, podczas programu „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.

19 października przypada niedziela misyjna. W tym roku ma ona szczególny charakter w związku z pandemią koronawirusa. Panująca epidemia pogorszyła sytuację ekonomiczną i gospodarczą w wielu krajach misyjnych oraz warunki życia misjonarzy.

– Jesteśmy szczególnie wdzięczni Panu Bogu za to, że nasi misjonarze i misjonarki, a mamy ich w świecie 1803 osoby (kapłani siostry zakonne oraz ludzie świeccy), mając do wyboru pozostanie w placówkach misyjnych, czy też powrót do kraju – gdzie byłoby dla nich bezpieczniej – gremialnie zostali i nadal pomagają – powiedział ks. dr Zbigniew Sobolewski.

Jest to tym bardziej heroiczna postawa, biorąc pod uwagę fakt, że wiele organizacji międzynarodowych wycofało swoich pracowników i wolontariuszy. Mimo dużego niebezpieczeństwa, misjonarze jednak zdecydowali się pozostać i dalej pełnić swoją posługę. Zdaniem gościa TV Trwam, „jest to szczególny wyraz wiary i miłości ze strony misjonarzy do ludzi, do których zostali posłani”.

COVID-19 znacznie pogorszył panujące warunki na misjach, pogłębiając problem skrajnego ubóstwa.

– Mamy zagrożenie głodu, szczególnie na terenie Afryki Subsaharyjskiej, gdzie posługują nasi misjonarze, a wizja głodu jest realna. Równie ciężka sytuacja jest w Ameryce Łacińskiej. Dochodzą tam do głosu sytuacje, tj. niepokoje społeczne, drożyzna, galopująca inflacja. Ludzie z dnia na dzień zostali tam bez środków do życia – poinformował dyrektor Dzieła Pomocy „Ad Gentes”.

Pogarszająca się sytuacja ekonomiczna sprawiła, że brakuje podstawowych środków niezbędnych do życia.

– Coraz więcej ludzi zgłasza się o pomoc do placówek misyjnych, parafii i ośrodków prowadzonych przez misjonarzy. Proszą oni o żywność, lekarstwa i podstawowe środki służące do zabezpieczenia się przed koronawirusem – wyjaśnił kapłan.

Środków do ochrony przed COVID-19 nie brakuje, jednak z powodu biedy i wysokich cen ludzi z krajów misyjnych nie stać na ich zakup. Produktami ciężko dostępnym są maseczki i testy na koronawirusa.

– Misjonarze mają do dyspozycji określoną pulę pieniędzy, jednak one powoli się wyczerpują – powiedział ks. dr Zbigniew Sobolewski.

Papież Franciszek w swoim orędziu na Światowy Dzień Misyjny podkreślił, że wszyscy są powołani do tego, by zostać misjonarzami.

– Ja to orędzie odczytuje jako wołanie Ojca Świętego, by pandemia nie osłabiła naszej gorliwości misyjnej, byśmy nie odsunęli się od krajów misyjnych, byśmy zajęci sobą i trudnościami, które przeżywamy, chociażby w Polsce, nie wystraszyli się i skupili tylko na sobie – wskazał gość programu „Polski punkt widzenia”.

Jak zaznaczył duchowny, „odpowiedzią na to wezwanie jest przykład misjonarek i misjonarzy, którzy są obecni i są świadkami wielkiej miłości Chrystusa do cierpiących”.

– Ryzykują zdrowiem i życiem. Ostatnio zastanawiałem się nad tym, że nie docierają do nas informacje o nagłych śmierciach, zakażeniach. Jakoś Pan Bóg ich zachowuje, strzeże oraz daje siłę do codziennej pracy i bycia razem z tymi ludźmi – ocenił dyrektor Dzieła Pomocy „Ad Gentes”.

Pandemia utrudniła wyjazdy na misje. Nie było możliwości, by dotrzeć do niektórych krajów, jednak powoli sytuacja zaczyna wracać do normy.

– W Centrum Formacji Misyjnej do wyjazdu zostało przygotowanych 11 osób. Cierpliwie czekają one na swój wyjazd. Pojawiają się możliwości wyjazdowe do Ameryki Łacińskiej i Afryki – poinformował ks. dr Zbigniew Sobolewski.

Jednak by móc zaangażować się w misje, nie trzeba wyjeżdżać do krajów dotkniętych nędzą. Istnieje wiele form pomocy, by wesprzeć ludzi w potrzebie.

– Obok wsparcia modlitewnego i duchowego możemy udzielić im pomocy finansowej i materialnej. Ten sposób pomocy jest teraz szczególnie ważny. Otrzymane ofiary wykorzystywane są na służbę w kościołach misyjnych. To nie jest tak, że my przekazując nasz „wdowi grosz”, dofinansowujemy  misjonarzy. Te pieniądze, które my im dajemy, wykorzystują na wspaniałe dzieła charytatywne, medyczne i edukacyjne – tłumaczył gość TV Trwam.

Szczególną okazją do wsparcia misji będzie najbliższa niedziela. Podczas ubiegłorocznego Światowego Dnia Misyjnego udało się zebrać 1 mln 134 tys. dolarów. Jak poinformował ksiądz Zbigniew Sobolewski, nie są to jedyne środki, które trafiają do krajów misyjnych z Polski.

– W tym roku utworzyliśmy fundusz pomocy ofiarom koronawirusa w krajach misyjnych. Komisja Misyjna oraz Dzieło Pomocy „Ad Gentes” przekazały ponad 2 mln 628 tys. zł na pomoc żywnościową i leczniczą dla najuboższej ludności, tam gdzie pracują nasi misjonarze – podkreślił dyrektor Dzieła Pomocy „Ad Gentes”.

radiomaryja.pl

drukuj