[TYLKO U NAS] Ks. bp T. Bronakowski: Człowiek na początku drogi trzeźwienia ma często zaburzony obraz Boga, ale może oddać się w Jego ręce, na ile Go w danej chwili pojmuje

Osoby uzależnione, które podjęły decyzję o wejściu na drogę trzeźwości, niosą w sobie ogromne doświadczenie tragiczności. Człowiek na początku drogi trzeźwienia ma często zaburzony obraz Boga. Każdy może podjąć decyzję, że w ręce Boga odda swoją wolę i całe swoje życie. W ręce Boga, na ile Go w danej chwili pojmuje i w jakiej mierze na tym etapie swojego życia i trzeźwienia jest w stanie Go wyznawać – zwracał uwagę ks. bp Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych, w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” na antenie TV Trwam.

Trzecim krokiem na drodze ku trzeźwości i chrześcijańskiej wolności jest zawierzenie, które brzmi: „Postanowiliśmy powierzyć naszą wolę i nasze życie opiece Boga, na ile Go pojmujemy”.

– Osoby uzależnione, które podjęły decyzję o wejściu na drogę trzeźwości, niosą w sobie ogromne doświadczenie tragiczności. Paradoksalnie staje się ono źródłem nadziei na odzyskanie swojej godności jako człowieka na odbudowanie nowych, jakościowo dojrzałych relacji z innymi ludźmi, jak również głębokich relacji z Bogiem. Trzeci krok na drodze ku prawdziwej wolności brzmi: „Postanowiliśmy powierzyć naszą wolę i nasze życie opiece Boga, na ile Go pojmujemy”. Człowiek na początku drogi trzeźwienia ma często zaburzony obraz Boga. Zdarza się, że przez lata nie uczestniczy w życiu Kościoła, że bardzo oddalił się od Chrystusa i wspólnoty ludu Bożego – zwrócił uwagę ks. bp Tadeusz Bronakowski.

Przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych podkreślał, że trzeci krok ku Chrystusowej wolności trwa całe życie, bo nieustannie musimy odnawiać swoje zawierzenie Bogu i uczyć się spełniać Jego wolę.

– Każdy może ten krok wykonać. Każdy może podjąć decyzję, że w ręce Boga odda swoją wolę i całe swoje życie. W ręce Boga, na ile Go w danej chwili pojmuje i w jakiej mierze na tym etapie swojego życia i trzeźwienia jest w stanie Go wyznawać. Ważne też jest, aby zdać sobie sprawę, że dla chrześcijanina nie jest obojętne, w co wierzy i jak wierzy – zaznaczył felietonista.

– Musimy sobie uświadomić, że oddajemy się w ręce Kogoś, Kto nas najbardziej kocha. On wie, co dla nas jest najlepsze. Jego wola to jedyna dobra droga do naszego szczęścia, chociaż tego w danej chwili nie potrafimy dobrze pojąć. (…) Powinniśmy uczyć się żyć pobożnie i rozumnie. Zastanowić się nad swoim życiem, co Bóg do mnie mówi teraz, przez tych ludzi, przez te wydarzenia. W tym wszystkim pomaga nam na pewno patrzenie na Jezusa, który był w pełni człowiekiem – dodał.

Felietonista TV Trwam wspomniał także, że wiele osób uzależnionych doznało wspaniałych łask, kiedy zdecydowało się poprosić Boga o pomoc.

– Jedynym z nich jest aktor Michał Koterski, który w wywiadzie mówił, że pięć lat temu radykalnie zmienił swoje życie: „Uklęknąłem i poprosiłem Boga, żeby dał mi siłę do walki z chorobą i uwolnił mnie od obsesji picia i ćpania. Obiecałem Mu, że jeśli mnie wysłucha, to zrobię wszystko, by już do tego nie wrócić. I stał się cud – następnego dnia obudziłem się i nie miałem ochoty sięgnąć po alkohol” – cytował duchowny.

Aktor powiedział też, że wie, iż Bóg chciał mieć go blisko siebie i dodał: „Wierzę w to, że nawet, kiedy sięgnąłem dna i bardzo cierpiałem, Jezus niósł mnie na swoich plecach. To On pomógł mi przejść przez najgorsze momenty”.

 

radiomaryja.pl

drukuj