fot. PAP/Stanisław Rozpędzik

[TYLKO U NAS] Ks. bp M. Gucwa o sytuacji w Republice Środkowoafrykańskiej: Kościół angażuje się w działalność charytatywną, zwłaszcza w sferze edukacji i zdrowia

Kościół stara się uspokajać skomplikowaną sytuację, np. poprzez rozmowy z rebeliantami. Rozmawiamy o cierpieniu mieszkańców, które jest wyrazem ich działań. Ponadto jako biskupi kierujemy apele do rządzących i spotykamy się z prezydentem, dzięki czemu ma on pogląd na sytuację, która panuje w kraju – powiedział ks. bp Mirosław Gucwa, ordynariusz diecezji Bouar w Republice Środkowoafrykańskiej, podczas programu „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.

W programie gościł także ks. Paweł Antosiak z Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

– Miasto Bouar jest zamieszkiwane przez ok. 40 tys. mieszkańców, natomiast obszar diecezji przekracza 40 tys. km2. Teren ten zamieszkuje ponad 500 tys. ludzi, z czego 1/5 stanowią katolicy – poinformował ks. bp Mirosław Gucwa.

Obok katolików są również protestanci, muzułmanie oraz tzw. animiści, czyli „osoby, które nie przyjęły chrztu, ale trwają przy zwyczajach religii tradycyjnej”. W diecezji Bouar trwa budowa trzynastej parafii, a w pozostałych dwunastu pracuje 62 kapłanów.

– Rozpoczynamy dzień od Mszy św., która jest poprzedzona Jutrznią. Po Eucharystii – w zależności od typu parafii –  duchowni przystępują do swoich codziennych obowiązków. W miastach do południa księża są zajęci nauczaniem w szkołach i rozmową z wiernymi, a po południu prowadzą spotkania z apostolskimi grupami młodzieżowymi. Natomiast w mniejszych wiejskich parafiach kapłani są mniej zajęci rozmowami z wiernymi, ponieważ pracują oni w polu. Dojeżdżają do osób, ponieważ odległości do wiernych są znacznie dalsze niż w miastach. Dodatkowo katecheza odbywa się popołudniami w domach parafialnych, a nie w szkole, jak ma to miejsce w miastach – powiedział ksiądz biskup.

Obok duchowej formacji księża misjonarze prowadzą także działalność charytatywną. W akcję wspierającą mieszkańców Środkowej Afryki włączeni są również Polacy.

– Kościół angażuje się w działalność charytatywną, zwłaszcza w sferze edukacji i zdrowia. Jednak, żeby móc prowadzić różnego rodzaju dzieła, budować i utrzymywać szkoły oraz szpitale potrzebne są środki z zewnątrz. Otrzymujemy pomoc z mojej macierzystej diecezji tarnowskiej, gdzie bardzo dobrze jest rozwinięta działalność misyjna. Poza tym otrzymujemy również pomoc z różnych organizacji, m.in. z Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie – wskazał ordynariusz diecezji Bouar w Republice Środkowoafrykańskiej.

https://twitter.com/PomocKosciolowi/status/1420672634614857734

Od 2013 roku Republika Środkowoafrykańska znajduje się w kryzysie polityczno-gospodarczym wywołanym trwającą wojną domową.

– Największymi ofiarami tego kryzysu są kobiety i dziewczęta. Dlatego staramy się im pomóc, np. w ośrodku szkoleniowym, gdzie mogą przygotować się do zawodu – wyjaśnił ks. bp Mirosław Gucwa.

W projekt wspierający mieszkańców diecezji Bouar zaangażowały się parafie  m.in. z diecezji poznańskiej, gdańskiej oraz kaliskiej. O zaangażowaniu z polskiej strony na rzecz mieszkańców Republiki Środkowoafrykańskiej mówił również ks. Paweł Antosiak z Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

– Jednym z głównych założeń naszego Stowarzyszenia jest informowanie. Dzięki temu, że współpracujemy z kapłanami i misjonarzami mamy informację „z pierwszej ręki”. Te informacje pozwalają nam odpowiadać na najważniejsze potrzeby, jakie istnieją w danym miejscu – poinformował ks. Paweł Antosiak.

Kapłan dodał, że Polacy okazują ogromną życzliwość osobom potrzebującym i chętnie angażują się w pomoc dla nich.

– Ta życzliwość i wyrozumiałość pozwala realizować wszystkie projekty – podkreślił gość programu „Polski punkt widzenia”.

Największym problemem, z jakim muszą mierzyć się mieszkańcy Republiki Środkowoafrykańskiej, jest ogromna bieda wynikająca z konfliktów zbrojnych o władzę i dostęp do bogactw płynących z zasobów naturalnych.

– Często powtarzają się rebelie i zamachy stanu. Grupy zbrojne cały czas pozostają w kraju pomimo tego, że jest wybrany w sposób demokratyczny rząd oraz prezydent. (…) Kościół stara się uspokajać skomplikowaną sytuację, np. poprzez rozmowy z rebeliantami. Rozmawiamy o cierpieniu mieszkańców, które jest wyrazem ich działań. Ponadto jako biskupi kierujemy apele do rządzących  i spotykamy się z prezydentem, dzięki czemu ma on pogląd na sytuację, która panuje w kraju – powiedział ordynariusz diecezji Bouar w Republice Środkowoafrykańskiej.

radiomaryja.pl

drukuj