fot. PAP/Darek Delmanowicz

[TYLKO U NAS] J. Wielgat o polskich mogiłach na Zachodzie: To przede wszystkim jest nasza sprawa i to my, Polacy, powinniśmy o to zadbać

Nie wszystkie działania, które są organizowane  przez jakieś lokalne społeczności czy władze niektórych miast niemieckich, są w odpowiedni sposób organizowane przez polskie władze. Moim zdaniem to przede wszystkim jest nasza sprawa, bo to dla nas jest bolesne i to my, Polacy, powinniśmy o to zadbać – powiedziała w rozmowie z portalem radiomaryja.pl Joanna Wielgat, prezes stowarzyszenia Rodzin Żołnierzy 1. Dywizji Pancernej.

W Niemczech znajduje się spora ilość mogił poległych Polaków, które nie są w żaden sposób uporządkowane.

– Moim zdaniem jest to często niestety efekt zaniedbania ze strony polskich władz, ponieważ ani IPN, ani Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które przejęły obowiązki dawnej Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, za bardzo się tą sprawą nie interesują. Nasze środowiska związane z 1. Dywizją Pancerną apelują w tej sprawie mniej więcej od 12 lat i właściwie za każdym razem otrzymujemy jakieś okrągło brzmiące pisma, że to jest tam odszukiwane, porządkowane. Tak naprawdę nic się z tym potem nie dzieje – powiedziała Joanna Wielgat.

Problem z uporządkowaniem polskich mogił, chociażby w Niemczech, nie jest kwestią dotyczącą tylko poległych żołnierzy.

– Dotyczy to nie tylko żołnierzy dywizji, lotników czy 1. i 2. Armii Wojska Polskiego, ale dotyczy to także byłych robotników przymusowych oraz osób, które zginęły w różnych obozach koncentracyjnych. Niestety nie wszystkie te działania, które są organizowane nawet przez jakieś lokalne społeczności czy władze niektórych miast niemieckich, są w odpowiedni sposób organizowane przez polskie władze. Moim zdaniem to przede wszystkim jest nasza sprawa, bo to dla nas jest bolesne i to my Polacy powinniśmy o to zadbać – wskazała prezes stowarzyszenia Rodzin Żołnierzy 1. Dywizji Pancernej.

Przede wszystkim potrzebna byłaby inwentaryzacja – zaznaczyła rozmówczyni portalu radiomaryja.pl.

– Wszystkich grobów poległych żołnierzy, robotników przymusowych czy też poległych w obozach koncentracyjnych, które znajdowały się na terenie Niemiec, ponieważ zarówno robotnicy przymusowi, jak i część jeńców wojennych oraz więźniów niemieckich obozów koncentracyjnych zostali potem przez kilka lat na terenie Niemiec, i nie wszystkie z nich dotrwały do tego, żeby od naszych zachodnich sąsiadów wyjechać. Czyli po pierwsze – inwentaryzacja tych wszystkich grobów – powiedziała.

Obecnie największe źródło informacji o polskich grobach na Zachodzie stanowi strona polishwargraves.nl.

– Jej twórca zmarł kilka lat temu, więc na pewno zawarte w niej informacje nie są do końca już aktualne. Istotne jest zatroszczenie się o to, żeby albo na miejscu zadbać o te groby, albo zrobić jedną wielką nekropolię w Niemczech czy w innym miejscu. Kilka lat temu była nawet idea, żeby żołnierzy 1. Dywizji Pancernej gen. Maczka przenieść w okolice Żagania, gdzie jest 11. Lubuska Dywizja Kawalerii Pancernej, która przejęła tradycje 1. Dywizji Pancernej i tam przygotować taką wielką nekropolię. Nic w tej sprawie dalej – z tego co wiem – nie zrobiono – podsumowała Joanna Wielgat.

Jakub Gronczakiewicz/radiomaryja.pl

drukuj