fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] J. Kaczyński: W interesie Polski jest to, byśmy byli państwem wysoko rozwiniętym

Jest wyraźna tendencja, być może w jakiejś mierze mająca charakter, który inspirowany jest z zewnątrz, żeby pozostawić Polskę w roli kraju taniej siły roboczej. (…) Ze zgrozą słucham tych wszystkich wystąpień, bo one pokazują, jak bardzo ci ludzie są oderwani od myślenia o polskim interesie. W interesie Polski jest to, byśmy byli państwem wysoko rozwiniętym, a także – co za tym idzie – silnym i liczącym się. Bardzo się liczącym. Krótko mówiąc, z jednej strony mamy koncepcję rozwoju, a z drugiej strony koncepcję półkolonii – powiedział w programie „Rozmowy niedokończone” na antenie TV Trwam prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Podczas jednej z konwencji programowej Prawa i Sprawiedliwości lider Zjednoczonej Prawicy Jarosław Kaczyński zapowiedział podniesienie pensji minimalnej do 3 tys. zł na koniec 2020 r., a następnie do 4 tys. zł w 2023 r. Z kolei premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że od stycznia 2020 r. płaca minimalna miałaby wynieść 2,6 tys. zł. Opozycja te propozycje nazwała: „dorżnięciem polskich przedsiębiorców”. Jarosław Kaczyński zwrócił uwagę, że te działania mają na celu jak najszybszy rozwój Polski i skracanie dystansu naszego kraju do państw Europy Zachodniej.

Naukowcy ze Szkoły Głównej Handlowej – najbardziej renomowanej polskiej uczelni ekonomicznej – obliczają, że za 14 lat możemy być na poziomie przeciętnej Unii Europejskiej. Dzisiaj mamy 71 proc. przeciętnej, zatem jest jeszcze dość daleko. Za 21 lat możemy być na poziomie Niemiec. Obecnie mamy nieco ponad 60 proc. Niemiec. My chcemy to trochę przyspieszyć. Nie obiecujemy gruszek na wierzbie i nie mówimy, że można to zrobić np. w 8 lat – jeśli chodzi o przeciętną UE – ale może trochę szybciej niż 14 lat. Jednak do tego potrzebny jest rozwój. Żeby był rozwój, to musi opłacać się postęp technologiczny i organizacyjny. Ale żeby on się opłacał, to praca musi być droga. Więc niezależnie od tego, że my po prostu chcemy, by ludzie lepiej zarabiali, żeby się im lepiej żyło, to te podwyżki są konieczne – powiedział lider obozu rządzącego.

Gość programu „Rozmowy niedokończone” dodał, że celem Zjednoczonej Prawicy jest to, by Polacy stawali się coraz bogatsi.

Ważną kwestią jest popyt. Przedwojenna Polska miała ogromne problemy z rozwojem m.in. dlatego, że mieli bardzo słaby popyt gospodarczy. Społeczeństwo było bardzo biedne. Ogromna większość to byli rolnicy mieszkający na wsi, którzy byli z reguły bardzo biedni. Nie mogli oni nic kupować, bo nie mieli po prostu za co. My chcemy, by Polacy mieli za co kupować. Popyt jest też elementem, który wzmacnia rozwój. Muszą mu oczywiście towarzyszyć inwestycje. Ale inwestycje są wtedy, kiedy się opłacają – wskazał Jarosław Kaczyński.

Tu jest wyraźna tendencja, być może w jakiejś mierze mająca charakter, który inspirowany jest z zewnątrz, żeby pozostawić Polskę w roli kraju taniej siły roboczej – zwrócił uwagę były premier.

To jest bardzo wygodne dla kraju zewnętrznego, ale nie ma nic wspólnego z polskimi interesami. Niezależnie od tego, czy to jest interes państwa Kowalskich i ich rodziny, czy to jest interes Polski jako całości, to jest po prostu przeciwko naszym interesom. Ja ze zgrozą słucham tych wszystkich wystąpień, bo one pokazują, jak bardzo ci ludzie są oderwani od myślenia o polskim interesie. W interesie Polski jest to, byśmy byli państwem wysoko rozwiniętym, a także – co za tym idzie – silnym i liczącym się. Bardzo się liczącym. Krótko mówiąc, z jednej strony mamy koncepcję rozwoju, a z drugiej strony koncepcję półkolonii – podkreślił gość Radia Maryja.

Potrzebna jest ogromna mobilizacja w tych wyborach – powiedział lider Zjednoczonej Prawicy.

Chciałbym zaapelować do wszystkich, by poszli 13 października do urn. Wiemy, że sondaże są dobre, a nawet bardzo dobre, ale sondaże wyborów nie wygrywają. Wygrywa się przy urnach i trzeba przekonywać siebie i innych do tego, żeby przyjść do lokalu wyborczego i oddać głos – podkreślił prezes PiS.

radiomaryja.pl

drukuj