fot. twitter.com

[TYLKO U NAS] J. J. Kasprzyk o Konstytucji 3 Maja: Jej duch polegał na tym, iż dobro wspólne miało wziąć górę nad dobrem partykularnym

Mamy absolutny powód do dumy, chwały i chluby, ponieważ jest to pierwsza w Europie konstytucja, a druga na świecie po konstytucji Stanów Zjednoczonych. Rozwiązania, które w niej zostały zaproponowane, były na owe czasy niezwykle nowoczesne, ale tak naprawdę duch tej konstytucji polegał na tym, iż dobro wspólne miało wziąć górę nad dobrem partykularnym – wskazał Jan Józef Kasprzyk, szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, w programie „Rozmowy niedokończone” w TV Trwam.

Jan Józef Kasprzyk podkreślił, że Konstytucja 3 Maja była niezbędna do tego, aby walczyć z tworzącą się wówczas w Rzeczypospolitej karykaturą demokracji na bazie demokracji szlacheckiej.

– Historycy zgodnie oceniają, iż Konstytucja 3 Maja była dziełem tych, którzy chcieli zreformować Rzeczypospolitą, chcieli zreformować jej system prawny, który mniej więcej od połowy XVII wieku przekształcał się w karykaturę demokracji, w ustrój niezwykle anarchiczny. Dość powiedzieć, że każdy szlachcic uczestniczący, mógł te obrady zerwać, co czyniło się w wielu przypadkach. Osławione liberum veto bardzo temu służyło, a zatem grupa reformatorów uznała, że Rzeczypospolita jest niezwykle zagrożona zewnętrznie. Pamiętajmy, że w roku 1791 Polska jest już po pierwszym rozbiorze, a Polska, która będzie być może rozdrapana przez trzy ościenne mocarstwa, aby w jakiś sposób przetrwać, bo takie było założenie, musi się umocnić wewnętrznie – powiedział minister Jan Józef Kasprzyk.

Temu miała służyć ustawa rządowa przygotowywana przez Stronnictwo Polskich Patriotów w czasie Sejmu Wielkiego – kontynuował.

– Natomiast trzeba też bardzo jasno i wyraźnie powiedzieć, że projekt tych przepisów reformujących Polskę, ograniczających posuniętą do granic absurdu demokrację szlachecką napotykał ogromny opór, również bardzo mocno wspierany przez zagranicę w tym konkretnym przypadku przez Imperium Rosyjskie i carycę Katarzynę Wielką. Aby przeprowadzić reformę, jaką było przyjęcie Konstytucji 3 Maja, środowiska patriotyczne uciekły się do fortelu. Ta ustawa została przyjęta zaledwie w obecności blisko 190 posłów na liczący wówczas 500 posłów Sejm. Wykorzystano to, iż większość posłów, szczególnie tych nieprzychylnych jakimkolwiek zmianom, czyli tych którzy chcieli podtrzymywać anarchię, przebywała jeszcze na odpoczynku związanym ze świętami Wielkanocnymi – wskazał gość TV Trwam.

Można powiedzieć, i niektórzy historycy też to nazywają w ten sposób, iż uchwalenie Konstytucji 3 Maja było swego rodzaju prawnym zamachem stanu – zaakcentował historyk.

– Niestety niezwykle koniecznym, aby państwo zreformować. Przypomnijmy, jakie to były podstawowe reformy. Otóż ograniczono coś, co było absolutną karykaturą demokracji szlacheckiej: zniesiono liberum veto, nadano prawa mieszczanom, wzięto pod opiekę chłopów, wreszcie wprowadzono trójpodział władzy. Mamy absolutny powód do dumy, chwały i chluby, ponieważ jest to pierwsza w Europie konstytucja, a druga na świecie po konstytucji Stanów Zjednoczonych. Rozwiązania, które w niej zostały zaproponowane, były na owe czasy niezwykle nowoczesne, ale tak naprawdę duch tej konstytucji polegał na tym, iż dobro wspólne miało wziąć górę nad dobrem partykularnym – podsumował Jan Józef Kasprzyk.

radiomaryja.pl

drukuj