fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] G. Górny: Elity rządzące UE próbują odciąć się od chrześcijańskich korzeni Europy

Cywilizacja europejska wykrystalizowała się wokół religii chrześcijańskiej. Dzisiaj widzimy, że mamy do czynienia z pewnym kryzysem samoświadomości Europejczyków, zwłaszcza elit politycznych i umysłowych – powiedział w „Rozmowach niedokończonych” na antenie Telewizji Trwam publicysta tygodnika „Sieci” Grzegorz Górny.

Dzisiejsza Europa, a właściwie elity nią rządzące, próbują odciąć się od korzeni chrześcijańskich. Wartości religijne próbowano pominąć nawet w preambule proponowanej w 2004 roku konstytucji UE.

– Cywilizacja europejska wykrystalizowała się wokół religii chrześcijańskiej, choć możemy wskazać trzy filary tej cywilizacji. Narodziły się one na trzech wzgórzach: Kapitolu, Akropolu i Golgocie. Mamy tu na myśli prawo rzymskie, filozofię grecką, a przede wszystkim chrześcijaństwo. Dzisiaj widzimy, że mamy do czynienia z pewnym kryzysem samoświadomości Europejczyków, zwłaszcza elit politycznych i umysłowych. W 2004 roku próbowano stworzyć konstytucję Unii Europejskiej. Została ona odrzucona w referendach w Holandii i Francji, dlatego zaniechano pomysłu. W preambule tej konstytucji, tam, gdzie była mowa o dziedzictwie Europy, w ogóle nie było mowy o chrześcijaństwie. Najpierw była mowa o dziedzictwie antycznym, a później oświecenia. Tak, jakby miedzy antykiem a oświeceniem była jakaś dziura licząca 1500 lat. To świadczy o tym, że elity wypierają się tych korzeni, chcą o nich zapomnieć – podkreślił Grzegorz Górny.

Teologia łączy się jednak u podstaw z demokracją. Pojęcia polityczne – według filozofa polityki Carla Schmitta – wyrastają z teologii.

– Niemiecki filozof polityki Carl Schmitt powiedział, że wszystkie pojęcia, które dominują dzisiaj w dyskursie publicznym to zsekularyzowane pojęcia teologiczne, czyli polityka wyrasta z teologii. Demokracja mogła wyrosnąć na gruncie chrześcijańskim, bo nie pojawiła się nigdzie indziej – powiedział publicysta.

– Tutaj pojawia się też pojęcie osoby. Tego nie mamy w innych kulturach, na przykład w Azji, gdzie pojęcie osoby w ogóle nie istnieje – wskazał.

Odejście od wartości chrześcijańskich powoduje degradację osoby ludzkiej.

– Jeżeli będziemy patrzeć na to z tej strony, to dojdziemy do wniosku, że człowiek nie jest równy gadom, płazom, itd., tylko jest niepowtarzalny – podsumował Grzegorz Górny.

RIRM

drukuj