[TYLKO U NAS] dr K. Kawęcki: Sojusz polsko-amerykański jest ważny, ale ta polityka nie może być prowadzona na kolanach

Sojusz polsko-amerykański jest ważny, natomiast ta polityka nie może być prowadzona na kolanach. To nie może być polityka, która jest polityką nieuwzględniającą polskich interesów – mówił we wtorkowym programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam wiceprezes Prawicy RP dr Krzysztof Kawęcki.

Politolog odniósł się do wizyty ministra spraw zagranicznych Jacka Czaputowicza w Nowym Jorku, podczas której szef polskiej dyplomacji rozmawiał m.in. z sekretarzem stanu USA Mikiem Pompeo.

W rozmowie z amerykańskim politykiem Jacek Czaputowicz poruszył m.in. kwestie Nord Stream II, wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w USA oraz wiz dla Polaków – wskazał dr Krzysztof Kawęcki.

– Pojawiła się w czasie tych rozmów bardzo ważna kwestia, czyli Nord Stream II, a więc kwestia bezpieczeństwa energetycznego. Tutaj mamy bardzo mgliste jednak mimo wszystko stanowisko Stanów Zjednoczonych. Co prawda USA są w tej kwestii sojusznikiem Polski (…), ale na razie praktycznie nie widać pewnych rezultatów. Pojawiły się jeszcze dwa tematy: dość mgliście zapowiadająca się wizyta prezydenta Andrzej Dudy w Stanach Zjednoczonych (…) i kwestia wizowa. Myślę, że to ma pewne znaczenie symboliczne, ale tak naprawdę od zniesienia wiz nie będą zależały relacje polsko-amerykańskie – ocenił gość „Polskiego punktu widzenia”.

Podczas rozmowy Jacka Czaputowicza z Mikiem Pompeo pominięto problem tzw. ustawy 447 – zauważył wiceprezes Prawicy RP. Zastanawiający jest brak zdecydowanej reakcji w tej kwestii przedstawicieli polskich władz państwowych – dodał.

– Niepokojące jest dla mnie stanowisko polskich polityków, najwyższych władz państwa polskiego. Nie słyszałem o zdecydowanej reakcji ze strony prezydenta, premiera, ministra spraw zagranicznych w tym zakresie. Więcej – są wypowiedzi parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości, które są bardzo uspokajające, że ta ustawa ma charakter symboliczny, że tak naprawdę nic nam nie grozi – akcentował politolog.

Gość TV Trwam przypomniał, że ustawa 447 jest konsekwencją podpisanej w 2009 roku tzw. Deklaracji Terezińskiej.

– Tę deklarację, zgodną z życzeniami czy żądaniami międzynarodowych środowisk żydowskich, podpisało 46 państw, w tym niestety również w imieniu strony polskiej, w imieniu rządu (Donalda) Tuska podpisał Władysław Bartoszewski. Wówczas też bagatelizowano, że ta deklaracja w ogóle nie ma żadnego znaczenia itd. Okazuje się, że ma znaczenie – zaznaczył dr Krzysztof Kawęcki.

Wypowiedź ministra Jacka Czaputowicza na temat prezentowania przez Polskę stanowiska Stanów Zjednoczonych na forum Unii Europejskiej jest w mojej opinii zbyt daleko idąca – tłumaczył wiceprezes Prawicy RP.

– Myślę, że to jest jednak troszeczkę polityka na wyrost, polityka życzeniowa. Pamiętajmy, że właśnie po tamtej stronie, czyli po stronie, która chce utrzymać to porozumienie nuklearne z 2015 roku, są właśnie Niemcy czy Francja. Myślę, że tutaj możliwości Polski są naprawdę bardzo ograniczone i to jest polityka życzeniowa, spełniania oczekiwań amerykańskich – wyjaśnił.

W polskiej dyplomacji bardzo często dochodziło do sytuacji, gdy byliśmy zbyt ulegli wobec naszych sojuszników, dlatego w kwestii relacji Polski z USA musimy uwzględniać polskie interesy gospodarcze i ekonomiczne – podkreślił dr Krzysztof Kawęcki.

– Niestety w naszej tradycji, w naszej historii, mieliśmy do czynienia z tego typu działaniami, z tego typu nadziejami, oczekiwaniami, często niemającymi zupełnie pokrycia w rzeczywistości, w realiach i to kończyło się nie najlepiej. Ale powtórzmy:  Stany Zjednoczone są potencjalnym sojusznikiem Polski. Ten sojusz polsko-amerykański jest ważny, natomiast ta polityka nie może być prowadzona na kolanach. To nie może być polityka, która jest polityką nieuwzględniającą polskich interesów gospodarczych, ekonomicznych – podsumował politolog.   

RIRM

       

drukuj