fot. Monika Bilska

[TYLKO U NAS] Dr J. Szarek: Celem okupanta niemieckiego było zredukowanie Polski do masy taniej siły roboczej pozbawionej pamięci i tożsamości. Narzędziem tego procesu była sieć obozów koncentracyjnych

Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady jest po to, aby trwała pamięć o osobach, które przeszły przez obozy. Celem okupanta niemieckiego było zredukowanie Polski do masy taniej siły roboczej pozbawionej pamięci i tożsamości. W perspektywie trzech pokoleń taka masa przestałaby być narodem. Narzędziem tego procesu była sieć obozów koncentracyjnych. Auschwitz jest ilustracją niemieckiej okupacji znaną nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie – zaznaczył dr Jarosław Szarek, prezes IPN, w sobotnich „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Dzisiaj obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady. 14 czerwca 1940 r. Niemcy po raz pierwszy przetransportowali do KL Auschwitz grupę 728 Polaków. Dzień ten uznawany jest za początek działalności tego obozu koncentracyjnego.

– Nim zaczął działać obóz w Auschwitz, to Polacy od samego początku niemieckiej okupacji byli wywożeni do funkcjonujących już obozów koncentracyjnych. (…) Celem Niemiec w pierwszym okresie okupacji była zagłada polskich elit. Chcąc unicestwić istnienie narodu polskiego, pragnęli początkowo zredukować go do taniej siły roboczej. Aby to się udało, trzeba było zlikwidować elity przywódcze, inteligencję, nauczycieli, uczonych, lekarzy, duchownych – ludzi, którzy tworzyli niepodległościową i państwotwórczą elitę. (…) Celem okupanta niemieckiego było zredukowanie Polski do masy taniej siły roboczej pozbawionej pamięci i tożsamości. W perspektywie trzech pokoleń taka masa przestałaby być narodem. Narzędziem tego procesu była sieć obozów koncentracyjnych – zaznaczył dr Jarosław Szarek.

Dzień 14 czerwca został uchwalony Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady przez Sejm Rzeczpospolitej Polskiej 8 czerwca 2006 roku.

– Ten dzień jest po to, aby trwała pamięć o osobach, które przeszły przez obozy. To dzień, który ma mówić o naszej historii poza granicami Polski. Tam często na II wojnę światową patrzy się jedynie poprzez pryzmat ofiar Holokaustu, natomiast zupełnie zapomina się o tym, że dwa pierwsze lata to zagłada przede wszystkim polskich elit. To była próba sprowadzenia Polaków do niewolników. (…) Instytut Pamięci Narodowej czyni wiele, aby 14 czerwca zapadł w naszej pamięci – podkreślał prezes IPN.

Obóz koncentracyjny KL Auschwitz-Birkenau działał w latach 1940-1945. Nazywany jest także „fabryką śmierci”. Stał się głównym miejscem masowej eksterminacji przede wszystkim Żydów i Polaków w czasie II wojny światowej.

– Wszyscy, którzy swoją działalnością powodowali trwanie Polski, mieli być wymordowani. W Polsce przez wiele lat trwała pamięć o ofiarach obozów, bo tak duża była skala represji. Przez kilkadziesiąt lat nie było żadnych wątpliwości, kto był ofiarą obozów, a kto sprawcą. Auschwitz jest symbolem o znaczeniu międzynarodowym. Jest ilustracją niemieckiej okupacji znaną nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Na jego terenie (…) w czerwcu 1979 roku Jan Paweł II odprawiał Mszę św., podczas której wyraźnie powiedział, że w tym miejscu nie zwyciężyło zło, ale miłość – poprzez czyn o. Maksymiliana Kolbego, który oddał swe życie za współwięźnia – opowiadał gość „Aktualności dnia”.  

Zdaniem dr. Jarosława Szarka obóz koncentracyjny w Auschwitz został zbudowany dla ludności polskiej.

– Skład pierwszego transportu pokazuje, kto miał być tam więziony. W późniejszym czasie rozbudowano go o obóz w Brzezince, który stał się obozem zagłady ludności żydowskiej. Ale początki Auschwitz to mordowanie ludności polskiej. Kiedy popatrzymy na ofiary z pierwszych lat obozu w Auschwitz, to zamordowano tam ok. 100 tys. Polaków – przedstawicieli polskiej inteligencji, działaczy politycznych, naukowców. Można porównać strukturę ofiar, jeśli chodzi o kategorie zawodowe z pierwszego okresu, z Katyniem. Taka sama był metoda Katynia i obozu w Auschwitz. (…) Skalę okrucieństwa i bestialstwa pokazują chociażby raporty rotmistrza Pileckiego – ochotnika do Auschwitz, który jednocześnie jest symbolem tego, że zło nie do końca zwyciężyło. Mimo bestialskich i nieludzkich warunków byli ludzie gotowi przeciwstawić się złu na samym dnie piekła – zwracał uwagę rozmówca Radia Maryja.

Całą rozmowę z dr. Jarosławem Szarkiem w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj]

radiomaryja.pl

drukuj