[TYLKO U NAS] Dr J. Hajdasz: Wolność słowa jest wyszydzana i cynicznie wykorzystywana przez wpływowe środowiska polityczne i medialne
Wolność słowa okazuje się próżnym sloganem, bo jest wyszydzana i cynicznie wykorzystywana przez wpływowe środowiska polityczne i medialne także w naszym kraju, które tak naprawdę mogą być jej zaprzeczeniem. Najsmutniejsze jest to, że przez taką postawę hipokryzji i podwójnych standardów Zachód nie jest w stanie realnie przeciwstawiać się prawdziwym zagrożeniom współczesnego świata – mówiła dr Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, w środowym felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” na antenie Radia Maryja.
Dr Jolanta Hajdasz w środowym felietonie poruszała problem podwójnych standardów dotyczących funkcjonowania mediów i wolności słowa.
– Podwójne standardy to stosowanie różnych zasad w sytuacjach, które są z zasady identyczne. W mediach jest to szczególnie niebezpieczne, bo zazwyczaj ukrywane przed odbiorcami mediów, nieświadomych, że są obiektem takiej manipulacji – zaznaczyła dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
Mówiąc o tym, przypomniała sytuację związaną z wizytą prezesa amerykańskiego koncernu „Warner Bros. Discovery”, będącego właścicielem TVN, w siedzibie stacji. Wychwalał wówczas „uczciwość dziennikarską” pracowników tej telewizji.
„Jesteśmy dumni z poziomu informacji przedstawianych w TVN. Walczymy o uczciwość dziennikarską i dbamy o to, aby widzom w Polsce przedstawiać wszystkie fakty i opinie z każdej strony” – powiedział szef medialnego giganta.
– W jego wypowiedziach nie znalazło się jednak nawet malutkie słowo „przepraszam” za skandalicznie manipulatorski (bo nieprawdziwy) film atakujący Jana Pawła II, wyemitowany przez tę stację kilka tygodni wcześniej. Medialny boss nie odniósł się w żaden sposób to tego, że sugestywny i zrealizowany z wielkim rozmachem technologicznym pseudodokumentalny reportaż oparty jest na preparowanych przez Służbę Bezpieczeństwa fałszywych materiałach i że jego autorzy popełnili szereg błędów merytorycznych i warsztatowych. Co z tego, skoro mamy wolność słowa i każdy może opublikować dowolne kłamstwo praktycznie bez konsekwencji, szczególnie gdy jest tak wielkim międzynarodowym gigantem medialnym? – mówiła felietonistka Radia Maryja.
Zaznaczyła, że w Stanach Zjednoczonych taka sytuacja nie mogłaby mieć miejsca, ponieważ medialni oszczercy zostaliby zaraz ukarani.
– Wniosek jest prosty – podwójne standardy: inaczej u siebie, inaczej w takim peryferyjnym dla niego kraju jak nasz – oceniła postawę Davida Zaslava dr Jolanta Hajdasz.
Za inny przykład podwójnych standardów w sferze środków społecznego przekazu może posłużyć list redakcji tygodnika „NIE” do zachodnich redakcji, w którym mowa jest o notorycznym łamaniu w Polsce wolności słowa.
– Redakcja założona przez komunistycznego propagandzistę Jerzego Urbana pisze, że „polskie państwo rządzone przez prawicowe i ultraprawicowe partie łamie zasadę wolności słowa i nie respektuje praw człowieka”. Gazeta w swoim liście pisze o rzekomym szoku, w jakim znalazła się polska opinia publiczna po filmach i artykułach, które rzekomo „wykazały, że Karol Wojtyła już jako arcybiskup krakowski przyczynił się do tuszowania przypadków pedofilii w Kościele katolickim”. Oczywiście gazeta nie dodaje, że były to publikacje wbrew faktom, wbrew opracowaniom historyków i że sama pisząc w ten sposób, okłamuje adresatów swojego listu – zwróciła uwagę dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
Dodatkowo tygodnik „NIE” pozwał Pocztę Polską i PKN Orlen za to, że obie spółki odmówiły kolportażu numeru gazety, której okładka uderzała w św. Jana Pawła II. Dr Jolanta Hajdasz przypuszcza, że sąd może ukarać obie pozwane firmy.
– W naszej obecnej zachodniej kulturze wszystko można odwrócić. Obrazoburczy tygodnik, który powinien być ukarany za swoje kłamstwa i brak szacunku dla cudzych świętości, powołuje się dzisiaj na ideały wolności prasy i wolności słowa, „zapominając” poinformować zagranicznych adresatów swojego listu, chociażby o tym, iż wszystkie pseudoinformacje dotyczące Jana Pawła II oparte są na kłamstwach i manipulacjach materiałami wytworzonymi w czasach komunistycznych przez służby bezpieczeństwa, a ich wiarygodność jest dzisiaj dosłownie żadna – mówiła dziennikarka.
Wskazała, że obecnie na Zachodzie wolność słowa została wypaczona.
– Okazuje się ona próżnym sloganem, bo jest wyszydzana i cynicznie wykorzystywana przez wpływowe środowiska polityczne i medialne także w naszym kraju, które tak naprawdę mogą być jej zaprzeczeniem. Najsmutniejsze w tym jest to, że przez taką postawę hipokryzji i podwójnych standardów Zachód nie jest w stanie realnie przeciwstawiać się prawdziwym zagrożeniom współczesnego świata. Wrogowie prawdy o otaczającym nas świecie wiedzą o tym dobrze. Medialne kłamstwa żyją i żyć będą swoim życiem – dopóki nie będziemy ich demaskować – podkreślała dr Jolanta Hajdasz.
Felieton dr Jolanty Hajdasz z cyklu „Myśląc Ojczyzna” można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl




