Dr J. Hajdasz: Historia rządu Donalda Tuska to niestety będzie historia narodowej zdrady i bezprawia o negatywnych, daleko idących skutkach
Historia rządu Donalda Tuska to niestety będzie historia narodowej zdrady i bezprawia o negatywnych, daleko idących skutkach. Ostatnie 12 miesięcy to w zasadzie codzienny pokaz arogancji, buty i lekceważenia prawa w wykonaniu rządu Donalda Tuska – powiedziała dr Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” w Radiu Maryja.
Dr Jolanta Hajdasz wskazała, że minął prawie rok, odkąd koalicyjny rząd Donalda Tuska rozpoczął proces demontażu państwowych instytucji w Polsce. W ciągu ostatnich miesięcy mieliśmy do czynienia z serią działań, które na zawsze zmienią oblicze polskiego państwa, w tym brutalnym przejęciem mediów publicznych, przeformowaniem systemu sprawiedliwości, zniszczeniem gospodarki oraz eliminowaniem katolickich wartości ze społeczeństwa.
– Na pierwszy ogień poszły media publiczne, a dopiero po nich rozpoczęto brutalne przejmowanie wymiaru sprawiedliwości, prokuratury i kluczowych instytucji sądowych pod pretekstem przywracania praworządności. Później było wygaszanie gospodarki poprzez wstrzymanie inwestycji, niszczenie szkoły i jej programów, systematyczne usuwanie wiary katolickiej i Kościoła z życia publicznego oraz – a może przede wszystkim – walka na wszelkich możliwych polach z opozycją polityczną. Historia rządu Donalda Tuska to niestety będzie historia narodowej zdrady i bezprawia o negatywnych, daleko idących skutkach. Ostatnie 12 miesięcy to w zasadzie codzienny pokaz arogancji, buty i lekceważenia prawa w wykonaniu rządu Donalda Tuska – zaznaczyła felietonistka.
Wśród tych działań najgłośniejszy i najbardziej zauważalny jest upadek mediów publicznych, które stały się narzędziem politycznego podporządkowania i cenzury. Jak zaznaczyła dr Jolanta Hajdasz, poligonem doświadczalnym dla tych działań były media publiczne, przejęte siłowo rok temu przy użyciu wynajętych firm ochroniarskich.
– Przypomnijmy, że oficer służb specjalnych przez chwilę tylko pełniący wówczas funkcję ministra kultury, Bartłomiej Sienkiewicz, wykorzystał swoje rzekome prawo do nadzoru medialnych spółek na podstawie prawa handlowego i lekceważąc obowiązujące ustawy, postawił te spółki w stan likwidacji. Zamiast odwołanych prezesów, na ich czele postawił tzw. likwidatorów. Usłużne sądy zaakceptowały to bezprawie wpisami do sądowych rejestrów. Nawet laik nie ma wątpliwości, że ta „likwidacja” jest całkowicie pozorna. Telewizja Polska i Polskie Radio w likwidacji bez problemu nadal przyjmują na etaty nowych pracowników, kupują nowy sprzęt i regularnie prowadzą akcje promocyjne i wizerunkowe swoich ludzi i swoich programów. To tak jakby każdemu z nas rządzący śmiali się prosto w twarz – przepisy do przestrzegania są dla was, zwyczajnych robotników i tzw. zwykłych ludzi, a my możemy robić, co chcemy i nic na to nie poradzicie – podkreśliła dr Jolanta Hajdasz.
Felietonistka zwróciła również uwagę, że tzw. likwidatorzy usunęli z internetu zasoby archiwalnych tysięcy jednostek programowych i audycji.
– To tak jakbyśmy usunęli z bibliotek kiedyś wydane książki albo spalili przechowywane w nich archiwalne gazety – zaznaczyła.
– Wszystko wskazuje na to, że to, co z takim trudem przez lata najróżniejszych rządów od lewa do prawa udało się mimo wszystko ocalić, teraz jest niszczone bezpowrotnie. Choć jeszcze są emitowane lubiane seriale czy programy rozrywkowe, to TVP i Polskie Radio znalazły się na równi pochyłej, z której póki co nie ma szans na odwrót. Kiedyś obecny rząd za to odpowie przed nami wszystkimi – zaakcentowała dr Jolanta Hajdasz.
radiomaryja.pl


