fot. PAP/Radek Pietruszka

[TYLKO U NAS] Dr J. Hajdasz: Od początku wojny na Ukrainie Rosja zarobiła na ropie i gazie cztery razy więcej pieniędzy niż rok wcześniej

Od początku inwazji na Ukrainę Rosja wyeksportowała ropę i gaz o wartości  ponad 63 mld euro. To blisko cztery razy więcej niż rok wcześniej. Naiwnością więc jest myślenie, że wojna może się szybko skończyć. UE zaimportowała ponad 70 proc. tej sumy o wartości ponad 44 mld euro. Największymi importerami są Niemcy, którzy ponad połowę wykorzystywanego gazu sprowadzają z Rosji, a tylko w ciągu dwóch miesięcy wojny za rosyjskie surowce zapłacili ponad 9 miliardów euro. Na drugim miejscu znalazły się Włochy. Dalej są Chiny, Holandia, Turcja i Francja – powiedziała dr Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, w felietonie „Myśląc ojczyzna” na antenie Radia Maryja.

8 i 9 maja przypada tzw. Dzień Zwycięstwa. Pierwsza data dotyczy aliantów, czyli państw, które mogły odbudowywać swoje kraje po II wojnie światowej, niezależnie od zbrodniczego reżimu komunistów. Natomiast druga odnosi się do Związku Sowieckiego i państw, które zmuszone były do znalezienia się w jego strefie wpływów.

– Nie da się w tym roku przejść obojętnie wobec tych dat. Wojna na Ukrainie z całą brutalnością przypomina nam, jak łatwo przeszłość może stać się teraźniejszością, jak kruchy i niestabilny jest pokój oparty jedynie na politycznych sojuszach – zaznaczyła dr Jolanta Hajdasz.

Rosyjski ambasador wraz z delegacją chciał złożyć wieniec przed Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich w Warszawie. Demonstranci z ukraińskimi i polskimi flagami uniemożliwili Siergiejowi Andriejewowi przejście pod miejsce upamiętnienia radzieckich żołnierzy, wznosili antyrosyjskie hasła i oblali Siergieja Andriejewa czerwoną substancją. Po tym rosyjski dyplomata wrócił do służbowego auta. [czytaj więcej] 

– Czerwony płyn na twarzy rosyjskiego ambasadora, który zignorował ostrzeżenia polskich władz i chciał złożyć kwiaty, jest jak symbol naszych niespokojnych czasów. Dyplomata na pewno zdawał sobie sprawę z tego, że swoim zachowaniem prowokuje Ukraińców znajdujących się w naszym kraju z powodu agresywnej wojny wywołanej przez jego kraj. Nie można się więc dziwić, że w symboliczny sposób chcieli oni zaprotestować przeciwko tej hipokryzji. Nie można świętować zakończenia wojny, gdy w tym samym czasie morduje się niewinnych ludzi i niszczy kraj – powiedziała autorka felietonu.

Jak zaznaczyła dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, „wojna zagraża wszystkim tu i teraz. Widać to coraz wyraźniej, bo to wszystko staje się coraz bardziej groźne. Nie widać na razie sygnałów, że konflikt zbrojny szybko się skończy”.

– Wszyscy ekonomiczni analitycy wiedzieli, że Rosja zarabia na wojnie ogromne sumy, ale zdecydowana większość z nich przecierała oczy ze zdumienia, że są one tak wielkie. Dane opublikowano w ostatnich dniach. Okazało się, że od początku inwazji na Ukrainę Rosja wyeksportowała ropę i gaz o wartości  ponad 63 mld euro. To blisko cztery razy więcej niż rok wcześniej. Naiwnością więc jest myślenie, że wojna może się szybko skończyć. UE zaimportowała ponad 70 proc. tej sumy o wartości ponad 44 mld euro – zwróciła uwagę dr Jolanta Hajdasz.

– Największymi importerami są Niemcy, którzy ponad połowę wykorzystywanego gazu sprowadzają z Rosji, a tylko w ciągu dwóch miesięcy wojny za rosyjskie surowce zapłacili ponad 9 miliardów euro. Na drugim miejscu znalazły się Włochy. Dalej są Chiny, Holandia, Turcja i Francja – dodała.

8 i 9 maja można było jednak zastanowić się, jak będzie wyglądał świat po zakończeniu wojny. Historia tych dwóch dni, dla Polaków jest bowiem wyjątkowo wymowna. Nie wolno nam zapominać tego, iż w wielkiej paradzie wojskowej w Londynie po zakończeniu II wojny światowej defilowały wszystkie armie świata walczące z faszystowskimi państwami, ale nie było wśród nich miejsca dla polskiego wojska – kontynuowała autorka felietonu.

– Dziś Polska pomaga z największym poświęceniem i zaangażowaniem Ukrainie, choć Europa nie wspiera nas finansowo, a dodatkowo nakłada na nas kary pod naciąganymi pretekstami zagrożenia praworządności, wolności słowa czy zatruwania  środowiska. Pytanie, jak długo to wszystko będzie trwało, jest nadal otwarte. Wszyscy mamy prawo pytać, jak długo mamy wytrwać w udzielaniu pomocy i czym ona ma być. Jednoznacznie powiedział o tym ks. prof. Waldemar Cisło: „Nie wstydźmy się sygnalizować, gdy nie jesteśmy w stanie kontynuować wsparcia dla uchodźców z Ukrainy”. Zaapelował o organizowanie w parafiach grup wsparcia dla osób, które utrzymują rodziny uchodźców. Nie można przecież wymagać od każdego, kto w odruchu serca przyjął pod swój dach uciekających przed wojną, że będzie to robił zawsze, bez względów na swoją sytuację materialną. Wojna w Libanie, Syrii, czy Iraku trwa już wiele lat. Wszyscy musimy przygotować się na to, że i konflikt na Ukrainie nie zakończy się szybko – powiedziała dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

radiomaryja.pl

drukuj
Tagi:

Drogi Czytelniku naszego portalu,
każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy o Twoje wsparcie
Redakcja portalu radiomaryja.pl