fot. PAP/Rafał Guz

[TYLKO U NAS] Dr J. Hajdasz o manipulacjach mediów dot. A. Dudy: To zlekceważenie odbiorcy, który ma się nie zorientować, jaki rodzaj informacji jest jemu podsuwany

To wstyd, żeby jakiekolwiek poważne medium w ten sposób zniżało się do takiego poziomu, gdzie to są po prostu manipulacje, insynuacje, zestawienie tylko i wyłącznie negatywnych informacji na łopatologicznym poziomie. Jest to zlekceważenie odbiorcy, który ma się nie zorientować, jaki rodzaj informacji jest jemu podsuwany – oceniła dr Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy, w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

W pierwszym tygodniu kampanii prezydenckiej przed drugą turą wyborów na okładce dziennika „Fakt” ukazało się zdjęcie prezydenta Andrzeja Dudy zestawione z tytułem opisującym brutalne czynności dokonane w akcie molestowania na córce przez jej ojca. Było to nawiązanie do fake newsów, które pojawiły się w mediach społecznościowych dotyczące rzekomego ułaskawienia pedofila przez Andrzeja Dudę, które powielane były także przez członków sztabu kandydata Koalicji Obywatelskiej Rafała Trzaskowskiego.

Kancelaria Prezydenta poinformowała, że prezydent Andrzej Duda dokonał aktu łaski będącego odpowiedzią na prośbę samych pokrzywdzonych, które są osobami pełnoletnimi i dobrowolnie wnosiły o cofnięcie zakazu zbliżania się oskarżonemu, który odbył już swoją karę. Ponadto decyzja prezydenta Andrzeja Dudy była poprzedzona analizą i pozytywnymi opiniami kuratora sądowego, sądów i Prokuratora Generalnego. [czytaj więcej]

– Sprawa wymagająca absolutnie czynności poszanowania prywatności, poszanowania dóbr osobistych, a „Fakt” po prostu zwulgaryzował tytuł i napisał w taki sposób, że jak się nie czyta tekstu, a przecież taki jest też odbiór mediów, to ma się przykleić komuś, kto to zobaczy, hasło, że w jakiś sposób prezydent Andrzej Duda związany jest z molestowaniem dziecka. (…) To jest schemat medialnego działania, manipulowania faktami. Przeciwko temu protestowaliśmy bardzo jednoznacznie – podkreślała dr Jolanta Hajdasz.

Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich oficjalnie protestowało przeciwko manipulacjom dziennika „Fakt”.

– Znajdujemy się w bardzo wyjątkowym okresie, jakim zawsze jest w demokracji kampania wyborcza, kampania prezydencka. Ma ogromne znaczenie tempo reakcji na różne rzeczy. Ma ogromne znaczenie jednoznaczny przekaz, stąd protest. (…) Mówiąc wprost, chciano mocno uderzyć w prezydenta, chciano wplątać go w tę aferę, uwikłać w tę historię tylko po to, żeby jego potencjalni wyborcy, zwolennicy zwątpili, zachwiali się, o co tak naprawdę chodzi. (…) To jest ten moment, kiedy my podejmujemy decyzje wyborcze i nie ma znaczenia prawda. Musimy wszyscy zdawać sobie sprawę, że jesteśmy w tej przestrzeni medialnej, wręcz mówimy, że chyba media nam wybierają prezydenta, a nie sami to robimy – zwróciła uwagę dyrektor CMWP SDP.

To nie jedyny przykład na to, jak media z zagranicznym kapitałem uderzają w prezydenta Andrzeja Dudę. „Gazeta Wyborcza” na ulicach 150 miast i miasteczek rozdała milion egzemplarzy „Gazety Przed-Wyborczej” – tzw. raportu dotyczącego pięciu lat kadencji Andrzeja Dudy, w którym głowa państwa została przedstawiona w negatywny sposób i rozliczona z niespełnionych obietnic.

– To na pewno nie jest dziennikarstwo – nie waham się użyć tych słów. (…) To wstyd, żeby jakiekolwiek poważne medium w ten sposób zniżało się do takiego poziomu, gdzie to są po prostu manipulacje, insynuacje, zestawienie tylko i wyłącznie negatywnych informacji na łopatologicznym poziomie. Jest to zlekceważenie odbiorcy, który ma się nie zorientować, jaki rodzaj informacji jest jemu podsuwany. Opis rzeczywistości zrobiony w ten sposób jest przykry, uwłaczający. Przywykliśmy traktować prasę jako element, który jest poza jakąkolwiek kontrolą, ze względu na wolność słowa – oceniła dziennikarz.

Gość „Aktualności dnia” wspomniała również, że te same media, które atakują Andrzeja Dudę, jednocześnie w bardzo pozytywnym świetle przedstawiają kandydata KO Rafała Trzaskowskiego.

– Dwa dni temu był komentarz w tygodniku „Der Spiegel”, gdzie wychwalano kandydata Rafała Trzaskowskiego jako jedynego obrońcę demokracji i tolerancji, przedstawiając zwolenników prezydenta Andrzeja Dudy jako narodowych populistów, wyśmiewając ich. To były takie ironiczne, wręcz sarkastyczne sformułowania – „Im mniejsza wieś, tym bardziej rośnie popularność prawicowego czy narodowego populisty”. My nie możemy już przechodzić do porządku dziennego nad tego typu atakami, bo za tydzień nasza dyskusja stanie się teoretyczna, zamknięta – mówiła doktor nauk humanistycznych.

– Wystarczy wziąć do ręki z ubiegłego tygodnia okładkę „Faktu” i okładkę „Newsweek’a”, które należą do tego samego wydawnictwa. Na jednej mamy miłe, sympatyczne małżeństwo – Rafał Trzaskowski i jego żona, na drugiej zdjęcie patrzącego w ziemię prezydenta Andrzeja Dudy i tytuł: „Molestował swoją córkę” – dodała.

Zdaniem dr Jolanty Hajdasz, wspomniane media mają jedyne zadanie na kampanię prezydencką – granie na emocjach wyborców.

– Rolą mediów jest w tej chwili – widać to jednoznacznie – rozhuśtanie emocji, wyłączenie myślenia wśród odbiorców, wśród wyborców. Mamy po prostu kierować się emocjami. (…) Sami nie wiemy, w którym momencie jesteśmy obiektem manipulacji. (…) Na finiszu kampanii wyborczej obowiązuje nas wszystkich wielka ostrożność. Nie nabierajmy się na tego typu „wrzutki”, z którymi na pewno będziemy mieli co dzień do czynienia aż do niedzieli – apelowała gość Radia Maryja.

Całą rozmowę z dr Jolantą Hajdasz w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj]. 

radiomaryja.pl

drukuj