fot. PAP/Abaca

[TYLKO U NAS] Dr J. Hajdasz o fali uchodźców z Ukrainy: Obrazy oczu skrajnie wyczerpanych i przestraszonych dzieci, starszych ludzi siedzących w tłoku w piwnicach i noworodków przychodzących na świat w prowizorycznych schronach zostaną z nami na zawsze

Musimy sobie uświadomić, że za każdą składającą się na ok. 2 miliony uchodźców jednostką stoi przerażony człowiek, który został zmuszony do opuszczenia swojego kraju i swojego domu, który tak często wyjechał nagle, uciekając przed atakami lotniczymi i ich okrutnymi skutkami – zniszczonymi szpitalami, budynkami mieszkalnymi, zburzonymi mostami i wszelkiego rodzaju budowlami użyteczności publicznej (…). Obrazy oczu skrajnie wyczerpanych i przestraszonych dzieci, starszych ludzi siedzących w tłoku w piwnicach i noworodków przychodzących na świat w prowizorycznych schronach zostaną z nami na zawsze – mówiła dr Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” na antenie Radia Maryja.

We wtorek premierzy Polski, Czech i Słowenii udali się do Kijowa, aby spotkać się z prezydentem Ukrainy, Wołodymyrem Zełenskim. To pierwsza sytuacja od rozpoczęcia wojny, w której przedstawiciele innych państw zdecydowali się na podróż do bombardowanej stolicy Ukrainy.

– Największe wrażenie zrobiła na mnie wypowiedź wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego, który powiedział po spotkaniu z władzami Ukrainy, że potrzebna jest misja pokojowa i humanitarna przygotowana przez NATO i może inne organizacje, osłonięta zbrojnie i odbywająca się na terytorium Ukrainy. Nie misja ONZ, która w tym konflikcie zapewne okazałaby się nieskuteczną, ale coś absolutnie więcej, czyli coś poważnego i niestandardowego, co zmusiłoby uśpione w dobrobycie kraje Zachodu do działania, zanim konflikt rozleje się na kolejne kraje (…). Na tym tle żałośnie brzmią słowa byłego ministra sprawa zagranicznych, Radosława Sikorskiego, który podkreślał w jednej z komercyjnych stacji telewizyjnych, że Jarosław Kaczyński nie jest jedynym polskim politykiem, który rozważał podróż do Kijowa i że on sam zaproponował chociażby Parlamentowi Europejskiemu, ale nadal czeka na zgodę PE na swój wyjazd, bo nie chce jechać indywidualnie. Na szczęście setki tysięcy Polaków nie czekało na niczyje pozwolenia ani zachęty, tylko w odruchu serca ruszyło z pomocą ofiarom rosyjskiej agresji – podkreśliła dr Jolanta Hajdasz.

Do Polski przybyło już około 2 mln uchodźców z Ukrainy.

– Musimy sobie uświadomić, że za każdą składającą się na nią jednostką stoi przerażony człowiek, który został zmuszony do opuszczenia swojego kraju i swojego domu, który tak często wyjechał nagle, uciekając przed atakami lotniczymi i ich okrutnymi skutkami – zniszczonymi szpitalami, budynkami mieszkalnymi, zburzonymi mostami i wszelkiego rodzaju budowlami użyteczności publicznej. Praktycznie wszyscy uchodźcy to kobiety i dzieci, często małe, które zupełnie nie rozumieją, co się dzieje i dlaczego musiały tak długo jechać na przykład w zatłoczonym pociągu, dlaczego musiały iść kilometrami, kiedy ich małe nóżki nie dawały rady i kiedy zasypiały na stojąco. Obrazy oczu skrajnie wyczerpanych i przestraszonych dzieci, starszych ludzi siedzących w tłoku w piwnicach i noworodków przychodzących na świat w prowizorycznych schronach zostaną z nami na zawsze – wskazała dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Polska pomaga najlepiej, jak tylko może. Coraz częściej pojawiają się uzasadnione pytania, czy nasza gospodarka jest w stanie przezwyciężyć problemy związane z kryzysem humanitarnym.

– Nasze obawy wzrosły zwłaszcza po tym, gdy w weekend rosyjskie ataki objęły zachodnią Ukrainę tuż przy naszej granicy. Ataki lotnicze na bazę wojskową znajdującą się około 20 km od Polski były bardzo agresywne i zginęło w nich co najmniej 35 osób. Nic dziwnego, że wielu z nas obawia się, iż konflikt może rozszerzyć się na terytorium Polski i że zostaniemy sami. Pamiętamy wrzesień 1939 roku, kiedy nawet kraje, z którymi Polska miała podpisane odpowiednie umowy i sojusze, nie zrobiły nic, by zbrojnie przeciwstawić się krajom, które napadły na naszą ojczyznę – zaakcentowała felietonistka.

– Czy na pewno dziś nie będzie tak samo? To pytanie zadaje sobie każdy, kto choć trochę zna historię. Ten, kto ją pamięta, bo sam przeżył ówczesne tragedie, niestety wie, że obawy są uzasadnione. Tak jak wymowne jest, którzy politycy pojechali wczoraj do Kijowa, tak samo wiele nam mówi to, jakich osób zabrakło w tym gronie. Nie było tam przecież żadnego przedstawiciela Europy Zachodniej, a sankcje, jakie Unia Europejska nakłada na Rosję, są stosowane wybiórczo i powoli – dodała.

O imperialnych zapędach Moskwy mówił już w 2008 roku świętej pamięci Prezydent RP, prof. Lech Kaczyński. Europa Zachodnia jeszcze do niedawna nie chciała słuchać ostrzeżeń, które wygłosił wówczas polski prezydent.

– Prorocze słowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego powtarzamy dziś bardzo często, by usłyszały je Europa i świat: „Dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze państwa bałtyckie, a później może czas na mój kraj, na Polskę”. Za wizytę w Gruzji prezydent Lech Kaczyński był bardzo krytykowany przez polityków ówcześnie rządzącej Platformy Obywatelskiej. Warto przypomnieć, co prezydent im wtedy odpowiadał, a powiedział wprost: „Też byśmy chcieli mieć dobre stosunki z Rosją. Miejmy nadzieję, że Rosja się kiedyś zmieni, natomiast dzisiaj jest najgorszy z możliwych momentów, żeby tę sprawę rozpatrywać” – podsumowała dr Jolanta Hajdasz.

Cały felieton dr Jolanty Hajdasz z cyklu „Myśląc Ojczyzna” można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj
Tagi: , , ,

Drogi Czytelniku naszego portalu,
każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy o Twoje wsparcie
Redakcja portalu radiomaryja.pl