fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] D. Sobków: Polska w sprawie Białorusi przyjęła rolę aktywną, a nie jak na Ukrainie reaktywną

Polska ewidentnie przejęła tutaj inicjatywę polityczną, dlatego że jest głównym krajem informującym o tym i np. wiele portali zagranicznych sugeruje się informacjami, które na temat Białorusi płyną z Polski i komentarzami idącymi z Polski, dlatego że – jak widać – one przebijają się na forum europejskie. Jest to pierwszy od dawna przypadek, bardzo pozytywny, że Polska ma taką rolę aktywną, a nie, jak to często widzieliśmy w przypadku Ukrainy, reaktywną – powiedział Dariusz Sobków, były ambasador tytularny RP przy Unii Europejskiej we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Sytuacja za wschodnią granicą Polski wciąż jest rozwojowa. Białorusini w dużej części domagają się zmian w swoim kraju. O sytuacji w tym kraju będą w środę rozmawiać przedstawiciele państw UE. Trzeba przypomnieć, że głównym inicjatorem szczytu jest Polska [więcej].

Polska jako pierwsza już dzień po wyborach, gdy ogłoszono wstępne wyniki, czyli 10 sierpnia, złożyła wniosek o szybkie zwołaniem Rady Europejskiej tzw. szczytu europejskiego i przywódców wszystkich państw rządów Unii Europejskiej. Odbędzie się to jutro. Ze względu na warunki pandemiczne, oczywiście to będzie rodzaj telekonferencji – zaznaczył Dariusz Sobków.

Jak wskazał, nie obyło się bez oporów dużych państw UE.

Wspomnę, że kilka dni temu miała miejsce wizyta […] niemiecki minister spraw wewnętrznych pojechał do Moskwy. Głównym celem tych rozmów był Nord Stream, a więc współpraca gospodarcza. Możemy na podstawie tego faktu wywnioskować, dlaczego tak opornie UE zabierała się za kwestie białoruskie – dodał były ambasador.

Polska jednak przejęła inicjatywę i nalegała na konferencję.

Ewidentnie przejęła tutaj inicjatywę polityczną, dlatego że jest głównym krajem informującym o tym i np. wiele portali zagranicznych sugeruje się informacjami, które na temat Białorusi płyną z Polski i komentarzami idącymi z Polski, dlatego że – jak widać – one przebijają się na forum europejskim. Jest to pierwszy od dawna przypadek, bardzo pozytywny, że Polska ma taka rolę aktywną, a nie, jak to często widzieliśmy w przypadku Ukrainy, reaktywną – powiedział gość Radia Maryja.

Ekspert w rozmowie podkreślił, że wszystko to, co dzieje się na Białorusi to przejaw dużej spontaniczności i nie ma mowy o jakimkolwiek scenariuszu.

Po prostu było oczekiwanie na spontaniczne okazanie oporu wobec obecnego systemu i to oczekiwanie zaskoczyło wszystkich. Powiedzmy sobie szczerze, kontrola społeczna, kontrola aparatu politycznego, medialnego, gospodarczego przez obecnego prezydenta Białorusi była bliska 100 procent – mówił Dariusz Sobków.

Jak podkreślił polityk – najważniejszym zadaniem dla Polski było zwołanie szczytu UE i to zadanie Polska wykonała. Teraz zostaje tylko przejęcie inicjatywy politycznej.

– Chodzi o to, żebyśmy byli ciągle głównym dostarczycielem informacji i analiz. Myślę, że jest to możliwe, bo widać aparat Polski odrobił lekcję sprzed kilku lat, gdy w tego typu sytuacjach byliśmy często tylko reaktywni, byliśmy na szarym końcu ustosunkowania się do wydarzeń, ale w tej chwili jesteśmy jakby kreatywni […] przez zaproponowanie rozwiązań politycznych, gospodarczych i utrzymywanie wyważonego dystansu i z obecnymi władzami, i z tymi, którzy przygotowują się powoli do przejęcia władzy – dodał.

Były ambasador tytularny RP przy Unii Europejskiej zwrócił uwagę na to, że sytuacja na Białorusi znacznie różni się od tej, która była na Ukrainie.

– Podstawowa różnica między wariantem białoruskim, a tym, co się działo jeszcze kilka lat temu na Ukrainie jest taka, że na Białorusi absolutnie wszystkie siły krajowe i zagraniczne, które mają tam swoje interesy, a ich jest wiele, wszyscy podkreślają chęć pokojowego rozwiązania problemu. Absolutnie wszyscy. Rozpoczynając od Łukaszenki, kończąc na pani Cichanouskiej, która miała wczoraj bardzo dobre wystąpienie telewizyjne, gdzie powiedziała, że jest gotowa nieść rolę lidera, ale apeluje do wszystkich osób o spokój i zapewnia o amnestii zarówno dla żołnierzy, jak i prosi o amnestię dla więźniów politycznych. To nawoływanie do pokoju niechcący, przypadkowo, ale w sposób bardzo symboliczny współgra z tym nawoływaniem do pokoju sił obecnie panujących w rządzie białoruskim czy w mediach oficjalnych, bo rzeczywiście wszyscy sobie tego życzą – stwierdził polityk.

Dariusz Sobków przedstawił dwa skrajnie możliwe scenariusze, które mogą wydarzyć się na Białorusi. Pierwszy dotyczący konfliktu zbrojnego, drugi natomiast miałby charakter pokojowy i dotyczyłby zmian w konstytucji i przekazaniu władzy opozycji.

Całą rozmowę z byłym ambasadorem tytularnym RP przy Unii Europejskiej można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj