[TYLKO U NAS] D. Sobków: Na wybory do Knesetu należy patrzeć z punktu widzenia relacji polsko-izraelskich

Na wybory do izraelskiego parlamentu należy patrzeć z punktu widzenia tego, co działo się przez ostatni rok w relacjach polsko-izraelskich – mówił na antenie Radia Maryja we wtorkowej audycji „Aktualności dnia” Dariusz Sobków, były ambasador tytularny przy UE.

Trwają wybory do izraelskiego parlamentu (Knesetu), w których głównym przeciwnikiem starającego się o kolejną kadencję szefa prawicowego Likudu premiera Benjamina Netanjahu jest Benny Gantz, lider centrolewicy, b. szef sztabu generalnego.

Dariusz Sobków podkreślił, że na wybory do izraelskiego parlamentu „należy patrzeć z punktu widzenia tego, co działo się przez ostatni rok w relacjach polsko-izraelskich, w myśl zasady, że <<coś się dzieje na świecie, a sprawa Polska>>”.

– W tym wypadku jest to uzasadnione, ponieważ język niedyplomatyczny, momentami (…) ostry w stosunku do Polaków czy polskich interesów, również wypowiadany na terenie naszego kraju przez polityków Izraela, niewątpliwie ma bezpośredni związek z kampanią wyborczą – zaznaczył.

Dodał, że „być może tego argumentu nie należałoby zbyt szybko przytaczać, ewentualnie w ostatnich dwóch miesiącach kampanii wyborczej”.

– Ten argument pierwszy raz został użyty rok temu, gdy zaczęto mówić o wycofaniu się z pewnych zapisów ustawy o IPN i mówiono, że jest to kampania wyborcza – nie przesadzajmy. Nie można interesów własnego kraju podporządkowywać kampanii innego kraju, która ma miejsce za rok – wskazał.

Dyplomata ocenił, iż obecna sytuacja polityczna Izraela jest „bardzo ciekawa, ponieważ były szef sztabu generalnego premiera Benjamina Netanjahu gen. Benny Gantz stoi na czele antypremierowskiej koalicji”.

– Zwróćmy uwagę, że partia Netanjahu jest – jak na geografię polityczną Izraela – partią prawicową. Chodzi o słynną partię Likud, która głosi hasła dużego przywiązania do tradycji. Na tamtejsze warunki jest to partia konserwatywna – powiedział.

– Likud wspierają inne, mniejsze partie. Same nazwy już wskazują, że są to partie bardzo zakorzenione w tradycji, bo są to np. „Nasz Dom Izrael”, „Zjednoczony Judaizm Tory” – dodał.

Gość Radia Maryja zauważył, że „w parlamencie Izraela jest w tej chwili 10 ugrupowań, więc jest to dość mocno rozbita układanka”.

– Partia Likud na 120 miejsc w parlamencie ma ich tylko 30, więc siłą rzeczy koalicję trzeba budować i ci, którzy są na prawo od partii Likud, są jeszcze bardziej nastawieni – z naszego punktu widzenia – nacjonalistycznie – zaznaczył.

– Kto wygra? Myślę, że nie ma sensu w tej chwili spekulować nad tym, jak się dalej potoczą losy polityczne Izraela. Poczekajmy jeszcze kilka godzin, a będziemy wiedzieli więcej – mówił Dariusz Sobków.

Całą rozmowę z Dariuszem Sobkowem w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj