fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] B. Kempa: Stoimy na stanowisku, że należy wypowiedzieć konwencję stambulską, dlatego że będzie bardzo konkretnym instrumentem do realizacji zamiarów, które ma w zanadrzu KE

Konwencja stambulska jest obudowana i opakowana hasłami, które dobrze się sprzedają oraz bardzo mylącą terminologią. Warto przypomnieć, że została ona przyjęta przez PO i PSL. Jest tam konkretny artykuł, który mówi o tym, że dokument można wypowiedzieć. Stoimy na stanowisku, że należy wypowiedzieć konwencję stambulską, dlatego że będzie bardzo konkretnym instrumentem do realizacji zamiarów, które ma w zanadrzu Komisja Europejska – powiedziała europoseł Beata Kempa we wtorkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Beata Kempa odniosła się do sygnałów z Unii Europejskiej odnośnie nierespektowania postanowień dotyczących unijnego budżetu i jego powiązania z tzw. praworządnością.

– Nie mieliśmy żadnych wątpliwości co do tego, że prawo dotyczące warunkowości polegającej na powiązaniu wypłaty środków z Unii Europejskiej z tzw. praworządnością, stanie się faktem. Decydenci UE nie będą przestrzegać żadnych umów czy konkluzji niezależnie od tego, czy mają one dżentelmeński charakter, czy też charakter dokumentu jakim są konkluzje (…). Niemieckiej prezydencji chodziło o to, żeby to za ich kadencji zostały przyjęte wieloletnie ramy finansowe. To była ich ambicja, której nie chcieli pozostawić Portugalii. Tak się stało i myślę, że w tym momencie pani Vera Jourova, która podlega Ursuli von der Leyen, jako jedna z pierwszych nie dotrzymuje umowy zawartej przez 27 państw z Unią Europejską. To wszystko pokazuje, że mamy do czynienia z trendem, który my określamy jako federalizację Unii Europejskiej (…). Musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy chcemy federalizacji, czy też Unii Europejskiej jako związku państw narodowych, które działają w obrębie traktatów Unii Europejskiej, wzajemnie się szanując, współpracując i ubogacając we wszystkich dziedzinach przewidzianych przez traktaty  – mówiła gość Radia Maryja.

Europoseł wskazała na antywartości, którymi kieruje się część krajów Unii Europejskiej.

– Oni się nie kryją. Dla nich wartościami są te, które sami wyznają i w ich ocenie powinny funkcjonować poprzez ich narzucanie np. Polsce czy Węgrom, które nie chcą przyjąć tego porządku. Oczywistym jest, że będziemy mieli do czynienia z próbą narzucenia wartości, które wyznają niektóre kraje UE. Owe państwa zupełnie inaczej postrzegają kwestie życia czy samostanowienia w zakresie nieobjętym przez traktaty unijne. Bardzo wybitnie to wybrzmiało w debacie, która odbyła się w Parlamencie Europejskim na temat wyroku polskiego Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego tzw. aborcji eugenicznej. Wówczas bardzo mocno krzyczano o prawach kobiet, zapominając o prawach dzieci. Oni rozumieją to na tej zasadzie, że Polska „nie respektuje” praw kobiet, więc trzeba nam odebrać środki unijne – wskazała Beata Kempa.

Polityk wypowiedziała się na temat coraz głośniejszych apeli o wypowiedzenie konwencji stambulskiej przez Polskę.

– Konwencja stambulska jest obudowana i opakowana hasłami, które dobrze się sprzedają oraz bardzo mylącą terminologią. Warto przypomnieć, że została ona przyjęta przez PO i PSL. Jest tam konkretny artykuł, który mówi o tym, że dokument można wypowiedzieć. Stoimy na stanowisku, że należy wypowiedzieć konwencję stambulską, dlatego że będzie bardzo konkretnym instrumentem do realizacji zamiarów, które ma w zanadrzu Komisja Europejska. W zapisach konwencji stambulskiej jest zawarta możliwość, mówiąca o tym, że będzie przyjeżdżała specjalna komisja, której zadaniem będzie badanie przestrzegania wszystkich elementów zapisanych w tym dokumencie (…). Jeżeli pozostawimy ten swoisty instrument, to będzie on pod ręką do wykorzystania dla wszystkich ideologów, żeby przygotowywali kolejne raporty, które będą mogły służyć odebraniu Polsce środków unijnych – podkreśliła europoseł.

Całą audycję „Aktualności dnia” z udziałem europoseł Beaty Kempy można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj