fot. M. Marek/Nasz Dziennik

[TYLKO U NAS] A. Macierewicz: W „Sieci” ukazał się bulwersujący materiał – pełen kłamstw i prób zupełnego zdyskwalifikowania raportu. To pokazanie stronie rosyjskiej i PO, że nie ma prawdy o Smoleńsku

W piśmie „Sieci” ukazał się bulwersujący materiał, który jest pełen kłamstw, oszczerstw i prób zupełnego zdyskwalifikowania raportu. Ich istotą jest pokazanie stronie rosyjskiej i opozycji, Platformie Obywatelskiej, że nie ma prawdy o Smoleńsku. Adam Michnik i „Gazeta Wyborcza” mogą pozazdrościć panu Karnowskiemu i autorom tego obrzydliwego artykułu skuteczności w przekazywaniu kłamliwych informacji – akcentował poseł Antoni Macierewicz, szef podkomisji smoleńskiej, w swoim felietonie z cyklu „Głos Polski” na antenie Telewizji Trwam.

Z ustaleń podkomisji smoleńskiej wynika, że w samolocie Tu-154M, który rozbił się w 2010 roku pod Smoleńskiem, doszło do dwóch wybuchów: na lewym skrzydle i w centropłacie. Komisja zaprezentowała materiał filmowy przedstawiający sprawozdanie z jej prac, będący załącznikiem do raportu, który nie został jeszcze przyjęty.

– Raport jest niezwykły nie tylko ze względu na konkluzje wskazujące, że mieliśmy do czynienia z zamachem, że samolot został zniszczony w wyniku eksplozji, ale także ze względu na solidność pracy naukowej członków komisji. Cały raport składa się z – przekazanych w atrakcyjnej filmowej formie – referatów wybitnych naukowców; z materiału dowodowego, który został zrealizowany przez laboratoria w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych; z symulacji, jakich dokonał Narodowy Instytut Badań Lotniczych w Stanach Zjednoczonych, a także Wojskowa Akademia Techniczna oraz Instytut Lotnictwa – akcentował Antoni Macierewicz.

Szef podkomisji smoleńskiej zapewnił, że każde badanie przedstawione w formie wizualnej jest dokładnie zrelacjonowane przez wybitnych naukowców i ekspertów.

– Jak dotąd nikt nie wskazał żadnego błędu, żadnej niekonsekwencji czy sprzeczności, chociaż informacje, które zostały tam przekazane, mają olbrzymie znaczenie i pokazują fałsze, kłamstwa i nieprawdy raportu Leszka Millera i rosyjskiego raportu Anodiny. Opozycja zamknęła usta. Niestety usta zamknęła też tzw. prawicowa prasa. (…) Ale w piśmie „Sieci” ukazał się bulwersujący, niezwykły i niespodziewany dla nikogo artykuł. Materiał, który jest pełen kłamstw, oszczerstw i prób zupełnego zdyskwalifikowania raportu – zaznaczył poseł.

Antoni Macierewicz wskazał na przykładowe stwierdzenia, jakie pojawiły się we wspomnianym artykule, wśród których znalazła się m.in. teza, iż przewodniczący podkomisji uniemożliwił wykonanie kilkudziesięciu ekspertyz członkom komisji, co – jak dodał – jest kłamstwem.

– Jest tam stwierdzenie, że cały raport jest może ciekawy, ale nierzetelny, sprzeczny; zawiera tezy pomieszane z przypuszczeniami. To kłamstwo. Tezy są bardzo odróżnialne od ustalonych faktów. Każdy z naukowców, który referuje swoje badania, zna się naprawdę na metodologii naukowej i bardzo precyzyjnie to robi. (…) Wszystkie osoby, które dokonały niezwykłych badań, bardzo precyzyjnie definiują, co zostało ustalone, a co jest pewnego rodzaju hipotezą – podkreślał felietonista TV Trwam.

– Mamy tam stwierdzenie, że komisja zniszczyła bliźniaczy samolot Tu-154 nr 102. Komisja niczego nie zniszczyła. Samolot był już niezdolny do latania i wyeliminowany z lotu, zanim komisja w ogóle powstała. Aby przekazać dokładne i precyzyjne informacje na temat kształtu i wymiaru samolotu do instytutu w Wichita, musieliśmy dokładnie zbadać samolot, co oznaczało także, że musieliśmy go rozebrać – dodał.

Polityk wielokrotnie podkreślał, że w artykule tygodnika „Sieci” na temat rezultatów prac podkomisji smoleńskiej znajduje się „niezwykle wiele kłamstw”.

– Ich istotą jest próba zdezawuowania naszego badania. Ich istotą jest pokazanie stronie rosyjskiej i opozycji, Platformie Obywatelskiej, że nie ma prawdy o Smoleńsku, że nie została ona w żaden sposób ustalona. To niebywałe kłamstwo i oszustwo. Adam Michnik i „Gazeta Wyborcza” mogą pozazdrościć panu Karnowskiemu i autorom tego niezwykłego, obrzydliwego artykułu skuteczności w przekazywaniu kłamliwych informacji – stwierdził felietonista.

– Powstał raport, który kończy badania, który mówi, że samolot został wysadzony w powietrze. Powstał raport, który pokazuje, że nie było prawdziwego badania ani u pani Anodiny, ani u pana Millera; że Polska była zasypywana kłamstwami i oszustwami. I w tym momencie następuje taki atak, jaki dotychczas pochodził wyłącznie ze strony rosyjskiej. Żałuję, że tak się stało. Liczę na to, że polityczny zamiar, jaki stoi za tym materiałem, nigdy nie zostanie zrealizowany – podsumował.

radiomaryja.pl

drukuj