fot. PAP/Radek Pietruszka

[TYLKO U NAS] A. Bujara: Pracownicy supermarketów są dyskryminowani i zastraszani. Rząd musi podjąć działania, by ich wesprzeć

Warunki pracy niesamowicie się pogorszyły. Rząd musi podjąć działania, by wesprzeć pracowników hipermarketów. Oni są dyskryminowani, zastraszani, nie pozwala im się zapisać do związku. Robią to podmioty, które w swoich krajach nie pozwoliłyby sobie na coś takiego. Pracownik w Polsce jest wykorzystywany do maksimum. Kilka lat temu przeprowadziliśmy badanie, z którego wynikało, że pracownik danej sieci w Polsce wykonywał dwa-trzy razy więcej działań niż na Zachodzie, otrzymując czterokrotnie mniejsze wynagrodzenie – powiedział Alfred Bujara, przewodniczący Sekretariatu Krajowego Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność”, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Sieci handlowe wciąż obchodzą zakaz handlu w niedziele, podpisując m.in. umowy umożliwiające im posiadanie miana placówki pocztowej, dzięki czemu cały czas mogą być otwarte.

– Wolne niedziele nie zagrażają nikomu, służą do odpoczynku, ale również wspierają drobnych kupców polskich. Z powodu obchodzenia ustawy wiele placówek się zamyka. Sieci międzynarodowe od samego początku były przeciwne i walczyły z ustawą, która miała się dobrze i sama się obroniła. Pokazała, że obroty nie spadły i zyskali na tym także drobni przedsiębiorcy oraz gastronomia. (…) Teraz hipermarkety poprzez udawanie placówki pocztowej się otwierają, przymuszając ludzi do stawiania się w pracy w niedziele. (…) To kpina z państwa polskiego, z ustawodawcy – zaznaczył Alfred Bujara.

Dlaczego nie została przeprowadzona nowelizacja? Doprowadziło się do sytuacji, gdzie prawie wszystkie sieci są otwarte pod pretekstem placówki pocztowej – kontynuował gość Radia Maryja.

– Trzy tygodnie temu byłem w dyskoncie, gdzie na drzwiach widniał napis: „Placówka Poczty Polskiej”. Przez 1,5 h próbowałem nadać tam paczkę. Nie udało się. Pracownicy na początku nic nie wiedzieli, próbowali się skontaktować z kierownictwem. To fikcja. Paczki nie nadałem, a przecież na poczcie można to zrobić. Nie można było też nadać listu ani nawet kupić znaczka – zwrócił uwagę przewodniczący Sekretariatu Krajowego Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność”.

Klub Prawa i Sprawiedliwości wniósł projekt nowelizacji Ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni. Alfred Bujara wskazał, że „jest on zadowalający, gdyż zawarto w nim definicję przeważającej działalności”.

– Sklepy nie mogłyby udawać placówki pocztowej, bo musiałyby mieć 50 proc. obrotów ze sprzedaży wynikającej z prawa pocztowego. Tego nigdy nie osiągną. (…) Liczymy na to, że ustawa znajdzie się w czasie obrad Sejmu i będzie procedowana. Tym bardziej, że przez miesiąc będzie leżała w Senacie, bo Platforma Obywatelska jest przeciwna wolnym niedzielom w handlu – powiedział.

Alfred Bujara zaznaczył, że „warunki pracy niesamowicie się pogorszyły. Rząd musi podjąć działania, by wesprzeć pracowników, bo jest to najsłabsza grupa, jeżeli chodzi o organizację”.

– Ludzie są dyskryminowani, zastraszani, nie pozwala im się zapisać do związku. Nie ma drugiego takiego kraju w Unii Europejskiej, gdzie tak traktuje się człowieka. Robią to podmioty, które w swoich krajach nie pozwoliłyby sobie na coś takiego. Pracownik w Polsce jest wykorzystywany do maksimum. (…) Wielozadaniowość, dużo mniejsza liczba pracowników, mimo wzrastających obrotów. Kilka lat temu przeprowadziliśmy badanie, z którego wynikało, że pracownik z danej sieci w Polsce wykonywał dwa-trzy razy więcej działań niż na Zachodzie, otrzymując czterokrotnie mniejsze wynagrodzenie – zwrócił uwagę gość „Aktualności dnia”.

Cała rozmowa z Alfredem Bujarą dostępna jest [tutaj]

radiomaryja.pl

drukuj