fot. pl.wikipedia.org

Tureckie wojsko kontroluje jedną trzecią syryjskiego regionu Afrin

Tureckie wojsko kontroluje jedną trzecią syryjskiego regionu Afrin. Celem tureckiej armii jest całkowite usunięcie kurdyjskiej partyzantki zarówno w Syrii, jak i w Iraku.

Turcja wkroczyła do syryjskiej enklawy, aby wyprzeć stamtąd kurdyjskie Ludowe Jednostki Samoobrony. Oddziały te powiązane są z kurdyjską partyzantką działającą na terenie Turcji. Z tego powodu Ankara uważa ich za terrorystów. Turecki rząd zapowiada całkowite usunięcie sił kurdyjskich z Syrii i Iraku.

Już niejednokrotnie Turcja ostrzegała, że może wprowadzić swoją armię do Manbidżu – syryjskiego regionu opanowanego przez Ludowe Jednostki Samoobrony. Jednak tam obecne są siły koalicji walczące z tzw. Państwem Islamskim, a Kurdów wspierają Stany Zjednoczone. Z danych Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka wynika, że w dotychczasowych walkach w Afrin zginęło 137 cywilów. 

TV Trwam News/RIRM

drukuj