fot. PAP/EPA

Trwają natowskie manewry „Trident Juncture 2015”

Na terenie Hiszpanii, Portugalii i Włoch pod nazwą „Trident Juncture 2015” trwają manewry NATO. Są to największe od 2002 roku ćwiczenia wojsk Paktu Północnoatlantyckiego.

Manewry mają poprawić gotowość bojową sił NATO i zdolność sił sojuszu do przemieszczania wojsk. Bierze w nich udział ponad 36  tys. żołnierzy, w tym ponad 600 z Polski.

Poseł Michał Jach z sejmowej Komisji Obrony Narodowej podkreśla, że zaangażowanie polskich sił w ćwiczenia jest pozytywnym sygnałem.

– Biorąc udział w tych ćwiczeniach, nasi żołnierze po pierwsze, szkolą się w tym zagrożeniu idącym z południa i z południowego wschodu do Europy, a przede wszystkim szkolą się w szybkim przerzucie wojsk, bo to jest bardzo istotne. Obserwujemy jak to wygląda, bo być może, kiedy my będziemy potrzebowali pomocy (gdy będą ćwiczenia lub jakieś poważne zadanie na naszym terenie), to nasi żołnierze będą przygotowani do tego, żeby przyjąć odpowiednią ilość wojsk sojuszniczych w sposób właściwy. Bardzo dobrze się dzieje, że nasi żołnierze aktywnie biorą w tym udział. To również pokazuje determinację polski do bycia aktywnym uczestnikiem wszystkich zamierzeń Sojuszu Północnoatlantyckiego – zwraca uwagę Michał Jach.

„Trident Juncture” to coroczne ćwiczenia Sił Odpowiedzi NATO, podczas których następuje certyfikacja jednostek obejmujących roczny dyżur.

W tym roku bierze w nich udział 230 jednostek, ponad 60 okrętów i 140 samolotów. Tegoroczne manewry potrwają do połowy listopada.

RIRM

drukuj