fot. flickr.com

Trudna sytuacja medycznej diagnostyki laboratoryjnej w Polsce

Sytuacja medycznej diagnostyki laboratoryjnej w Polsce jest bardzo trudna i wymaga kompleksowych rozwiązań ze strony Ministerstwa Zdrowia – powiedziała dr Elżbieta Puacz na antenie Telewizji Trwam podczas audycji Rozmowy Niedokończone.

Prezes Krajowej Izby Diagnostów Laboratoryjnych wskazała na zjawisko przejmowania laboratoriów przez prywatne firmy z zagranicznym kapitałem.

Powodem tego jest m.in. zła wycena świadczeń i braki kadrowe.

Powstające punkty pobrań pozyskują pacjentów niskimi cenami, jednak oferują dużo gorszą jakość usług – mówiła prezes. Natomiast pobrany materiał do konsultacji przewożony jest często w nieodpowiednich warunkach po całym kraju.

Polska medyczna diagnostyka laboratoryjna boryka się z wieloma problemami – podkreśla dr Elżbieta Puacz, prezes Krajowej Izby Diagnostów Laboratoryjnych.

W Polsce nie ma wyceny badania laboratoryjnego, podanego przez resort zdrowia. Druga rzecz – nie ma rejestru badań laboratoryjnych. Nie wiemy, kto zlecał, kiedy zlecał, dla kogo zlecał, czy to lekarz podstawowej opieki zdrowotnej czy specjalista, czy w szpitalnictwie. Nie wiemy nic. Kolejna rzecz – przez to, że nie ma podstawowych danych, nie wiemy, jakie jest zapotrzebowanie na kadrę medyczną diagnostów laboratoryjnych, a także czy mamy odpowiednią liczbę laboratoriów genetycznych, immunologicznych, wirusologicznych, analitycznych. Diagnostyka laboratoryjna została bez wyceny wrzucona w świadczenie lekarskie – czy podstawowej opieki lekarskiej czy szpitala. W tym momencie lekarz nie jest w ogóle rozliczany z ilości zlecanych badań – mówi dr Elżbieta Puacz.

Według danych aż 80 procent decyzji lekarskich różnych specjalności jest opartych na wynikach badań laboratoryjnych. To dzięki nim lekarz może postawić trafniejszą diagnozę i przepisać odpowiednie leki.

Diagności laboratoryjni wystosowali list do ministra zdrowia z prośbą o szybką interwencję m.in. przeciwko komercjalizacji tego sektora.

RIRM

drukuj