fot. flickr.com

Transformacja sektora energetycznego ogromnym wyzwaniem dla Polski

W poniedziałek doszło do awarii elektrowni Bełchatów, największego dostawcy energii w Polsce. Dostawy nie zostały wstrzymane, ponieważ Polska kupiła energię od sąsiadów. Awaria została usunięta. Dała jednak do myślenia, co by się stało, gdyby Polska została zmuszona do szybkiego zamknięcia elektrowni węglowych, na których oparta jest nasza energetyka.

Elektrownia Bełchatów produkuje ponad 20 proc. krajowej energii, która trafia do 11,5 mln gospodarstw domowych. W wyniku awarii stacji rozdzielczej w Rogowcu nastąpiło awaryjne wyłączenie 10 z 11 bloków energetycznych w elektrowni. Energii jednak nie zabrakło, gdyż zadziałał plan awaryjny. Polska kupiła energię od swoich sąsiadów, najwięcej od Niemiec i Szwecji.

– Elektrownia Bełchatów jest jedną z młodszych elektrowni w Polsce, bo ona została wybudowana w latach 80., ale mamy też elektrownie z lat 60. i 70. ubiegłego wieku. Czas życia elektrowni to 30 lat. W tej chwili elektrownie wybudowane przed 1990 rokiem powinny zostać zlikwidowane, ale one pracują. Dlatego potrzeba nam nowych elektrowni – tłumaczył prof. Władysław Mielczarski z Politechniki Łódzkiej.

Awaria pokazała, że Polska stoi przed ogromnym wyzwaniem w związku z transformacją energetyczną. Zastąpienie tradycyjnych elektrowni węglowych, na których oparta jest polska energetyka, nie będzie łatwe.

– Nasza energetyka wielkoskalowa, co tu dużo mówić, jest mocno przestarzała. Za kilka lat ten proces będzie jeszcze bardziej się nasilał. To znaczy, że musimy w kierunku nowych rozwiązań iść jednak bez emisyjności – mówił prof. Jan Kiciński, dyrektor Instytutu Maszyn Przepływowych Polskiej Akademii Nauk.

Energetykę węglową dobija unijna polityka klimatyczna i rosnące ceny uprawnień do emisji CO2. Cena za tonę przekracza już 50 euro. Rząd zapowiada duże inwestycje w odnawialne źródła energii w związku z dążeniami Unii Europejskiej do neutralności klimatycznej już w 2050 roku. Polska stawia na rozwój fotowoltaiki oraz farm wiatrowych na morzu. Polska Grupa Energetyczna podpisała porozumienie z Uniwersytetem Morskim w Gdyni dotyczące wspólnych badań.

– Rozwiniemy nasze kompetencje, ale także skorzystamy w wymiarze finansowym. Szczególnie zależy nam, aby instytucje nauki i przedsiębiorcy skorzystali na tym wielkim procesie, który jest przed nami – poinformował Wojciech Dąbrowski, prezes PGE.

Jednak odnawialne źródła energii są niestabilne. Ich skuteczność jest uzależniona od warunków atmosferycznych. Tymczasem cały system potrzebuje dostępu do energii o stałej mocy. Bez tego polska gospodarka nie będzie konkurencyjna i nie będzie mogła się rozwijać.

– Mamy trzy typy elektrowni, które są zawsze dyspozycyjne i na których możemy oprzeć bezpieczeństwo energetyczne. To są elektrownie węgla brunatnego i kamiennego oraz gazowe i jądrowe – wyjaśnił prof. Władysław Mielczarski.

Polski rząd planuje rozwijać energetykę jądrową. Trwają pracę nad wyborem bezpiecznego i zaawansowanego technologicznie partnera. Te plany nie podobają się niemieckim politykom. Być może zależy im na tym, by Polska była importerem energii zza Odry.

TV Trwam News

drukuj