fot. PAP

To badanie reakcji Polaków

Jako „bardzo, bardzo wysokie” ocenił prezes Gazpromu Aleksiej Miller prawdopodobieństwo ułożenia na terytorium Polski gazociągu, Jamał-Europa II.

Polskie Ministerstwo Skarbu Państwa uznało słowa Millera za nadużycie.

Temat projektu gazociągu był poruszony podczas ostatniego – wtorkowego posiedzenia Rady Nadzorczej EuRoPol Gazu.

Janusz Kowalski – ekspert ds. Energetyki akcentuje, że tego typu opinie służą wywoływaniu Polski do tablicy i badaniu reakcji Polaków na takie informacje.

Nie są to rzeczy najczęściej potwierdzone w faktach, choć niestety w przypadku budowy nowego gazociągu przez terytorium Polski mieliśmy do czynienia od zeszłego roku z rzeczywistymi krokami ze strony spółki EuRoPol Gaz z udziałowcami z PGNiG i Gazprom, które rzeczywiście miały na miejscu rozpoczęcie realizacji w najbliższych latach tej inwestycji, bez większej wiedzy Polskiego rządu– zwracał uwagę Janusz Kowalski.

Ekspert dodał, że w związku z tym, że rząd Donalda Tuska nie ma jasnej polityki energetycznej, Rosjanie wykorzystują ten chaos strukturalny.

– Wypuszczają tego typu informacje powodując kolejne fazy chaosu informacyjnego, mając również nadzieję, że w tym chaosie państwa polskiego rzeczywiście uda im się doprowadzić do podpisania na poziomie korporacyjnym takich umów, które rzeczywiście będą stawiały Polskie spółki w sytuacji z której nie będą mogły wycofać się z podjętych decyzji – powiedział Janusz Kowalski.

Przypomnijmy na początku kwietnia Aleksiej Miller i prezes kontrolowanej przez EuRoPol Gaz Mirosław Dobrut podpisali w Petersburgu memorandum, dotyczące oceny możliwości budowy gazociągu Jamał-Europa II. Następnego dnia po podpisaniu memorandum premier Donald Tusk oświadczył, że nic o tym nie wie oraz odwołał ministra skarbu Mikołaja Budzanowskiego.

RIRM

drukuj