TK działa niezgodnie z prawem?

Trybunał Konstytucyjny uznał dziś, że przepis w sprawie odwołania od podziału gminy na okręgi wyborcze jest niekonstytucyjny. Orzeczenie nie ma jednak mocy prawnej. Prezes Trybunału Andrzej Rzepliński zwołał posiedzenie wbrew obowiązującym przepisom. W posiedzeniu nie uczestniczyli przedstawiciele prokuratora generalnego, parlamentu oraz rządu.

W posiedzeniu trybunału wzięło udział 11 sędziów. Według prezesa Trybunału Andrzeja Rzeplińskiego był to pełen skład. Co innego stanowi jednak obowiązująca, znowelizowana ustawa o działalności TK. Według jej zapisów pełny skład to co najmniej 13 sędziów.  Trybunał nie zastosował się też do przepisu dotyczącego rozpatrywania spraw zgodnie z kolejnością ich wpływu.

Jeszcze przed posiedzeniem prokurator generalny  i minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro skierował pismo do prezesa Trybunału w którym podkreślał, że Trybunał działa niezgodnie z obowiązującym prawem i Konstytucją. Z tego powodu na posiedzeniu nie pojawili się przedstawiciele prokuratora generalnego, parlamentu oraz rządu.

– Jakiekolwiek próby działania Trybunału Konstytucyjnego poza konstytucyjnym i ustawowym reżimem nie zyskają legitymizacji w postaci jakiegokolwiek uczestnictwa w nich Prokuratora Generalnego. Mogą jedynie stać się przedmiotem podjętej przez niego kontroli przestrzegania prawa – zaznaczył minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

W ocenie ministra sprawiedliwości Trybunał działa poza systemem i porządkiem prawnym, w Polsce natomiast prezes Andrzej Rzepliński jest bardziej politykiem niż sędzią i swoim działaniem zaognia spór. Interwencja ministra Zbigniewa Ziobry nie spodobała się liberalno-lewicowej opozycji, która domaga się od niego wyjaśnień. Nowoczesna mówi nawet o dymisji szefa resortu sprawiedliwości.

TV Trwam News

drukuj