fot. pixabay.com

Talibowie: Rozmowy zaczniemy po wycofaniu obcych wojsk

„Tak długo jak wszystkie obce siły nie zakończą wycofywania swych wojsk, nie weźmiemy udziału w żadnej konferencji, która ma decydować o przyszłości Afganistanu” – oświadczył we wtorek na Twitterze rzecznik talibów, Muhamad Naeem.

Talibowie od wielu miesięcy próbują wywrzeć presję na Waszyngton, by wypełnił obietnicę złożoną przez poprzednią administrację, że ostatni amerykańscy żołnierze opuszczą Afganistan z początkiem maja 2021 roku.

Prezydent Joe Biden, który krótko po objęciu urzędu zarządził przegląd postanowień zawartych w porozumieniu z lutego 2020 r. zawartym z talibami przez administrację Donalda Trumpa, zasygnalizował przed paroma dniami, że proces wycofywania wojsk będzie trwał dłużej w związku z trudnościami, jakie pojawiły się w ostatnim okresie.

Również władze wojskowe Wielkiej Brytanii zakładają, że proces wycofywania brytyjskiego kontyngentu zajmie więcej czasu i zakończy się najwcześniej w 2022 roku. Pod koniec marca niemiecki parlament przedłużył udział Bundeswehry w misji NATO Resolute Support w Afganistanie do końca stycznia 2022 roku. Liczba żołnierzy ma pozostać na niezmienionym poziomie 1300 osób.

Zdecydowana deklaracja rzecznika talibów ws. obcych wojsk zbiegła się w czasie z propozycją rozmów pokojowych wysuniętą przez Ankarę. To kolejna z inicjatyw po rozmowach w Katarze i w Rosji.

Dzisiaj ministerstwo spraw zagranicznych Turcji ogłosiło, że nowa runda rozmów pokojowych „na najwyższym szczeblu”, z udziałem przedstawicieli administracji w Waszyngtonie i władz krajów wspierających ich operację w Afganistanie oraz talibów i afgańskiego rządu odbędzie się w tym kraju w dniach od 24 kwietnia do 4 maja.

Talibowie niezmiennie domagają się wypełnienia postanowień porozumienia z lutego 2020 roku. Zgodnie z nim w zamian za nieatakowanie przez talibów obywateli USA i obiektów amerykańskich w Afganistanie oraz zamknięcie kraju dla szkolenia adeptów międzynarodowego terroryzmu, Stany Zjednoczone miały wycofać cały swój kontyngent wojskowy z tego kraju. Pod koniec 2020 roku Pentagon zapewniał, że w styczniu 2021 r. do kraju powróci ok. 2 tys. spośród 4,5 tys. żołnierzy wciąż stacjonujących w Afganistanie, a do czerwca 2021 r. wyjedzie cały amerykański personel wojskowy.

Choć bezpośrednie ataki na obiekty amerykańskie ustały, to jednak w całym Afganistanie w ostatnich miesiącach dochodzi do eskalacji przemocy. Mnożą się ataki bombowe i ofiary śmiertelne. Za zamachami stoją ugrupowania, które nie czują się związane ustaleniami wynegocjowanymi przez talibów.

W niedawnym liście do prezydenta Afganistanu Aszrafa Ghaniego, szef amerykańskiej dyplomacji Antony Blinken ostrzegł, że „wycofanie kontyngentu amerykańskiego mogłoby nie tylko okazać się przedwczesne, ale także skutkować <<nowymi zdobyczami terytorialnymi>> dla talibów”. W opublikowanym we wtorek raporcie wywiadu amerykańskiego wskazano ponadto, że legalne władze Afganistanu „mogą mieć wielki problem, by przetrwać w razie zbyt szybkiego wycofania się wojsk międzynarodowej koalicji z tego kraju”.

Oficjalna data wycofania wojsk USA z Afganistanu ma być ogłoszona w najbliższym czasie.

PAP

drukuj