PAP/EPA

Szefowa KE chce dla Polski kolejnych kar

Szefowa Komisji Europejskiej grozi Polsce kolejnymi karami po wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. prymatu polskiej konstytucji nad prawem unijnym.

Dziś podczas kolegium komisarzy Ursula von der Leyen miała poinformować, że możliwe jest wszczęcie wobec naszego kraju procedury naruszeniowej lub procedury o naruszenie praworządności z art. 7 traktatu o UE.

Wypowiedź szefowej KE dotyczącą Polski zreferowała na konferencji prasowej komisarz ds. energii Kadri Simson. Dodała, że wciąż trwa pogłębiona analiza tego wyroku, ale po wstępnej ocenie widać poważne problemy związane z nadrzędnością prawa europejskiego. Wcześniej o poszanowanie wartości wspólnoty zaapelowali do Polski szefowie MSZ Niemiec i Francji.

Jak przekonuje europoseł PiS Ryszard Czarnecki, krytyka Polski wynika z pobudek politycznych, a nie merytorycznych.

– Przypomnę, że Trybunał Konstytucyjny w Polsce już dwukrotnie podejmował takie decyzje – pierwszy raz w 2005 r., potem kiedy prezesem był Andrzej Rzepliński. Komisji Europejskiej nie przeszkadzało, gdy podobne w wymowie wyroki, werdykty przyjmowały Trybunały Konstytucyjne czy ich odpowiedniki w Niemczech, we Francji, w Danii, w Czechach czy w Hiszpanii. Nie było to żadnym problemem. Widać, że są w Unii Europejskiej siły, którym zależy na ograniczeniu konkurencyjności gospodarczej i politycznej Polski – zwraca uwagę Ryszard Czarnecki.

W miniony czwartek Trybunał Konstytucyjny uznał, że przepisy europejskie w zakresie, w jakim organy UE działają poza granicami kompetencji przekazanych przez Polskę, są niezgodne z Konstytucją RP. O rozpoznanie tej sprawy wnioskował premier Mateusz Morawiecki.

RIRM

drukuj