fot. twitter.com/mblaszczak

Szef MON w Pomiechówku: Zobowiązuję się, że będzie to miejsce upamiętnienia poległych za ojczyznę

W Pomiechówku nieopodal Warszawy odbyły się uroczystości z okazji 76. rocznicy likwidacji gestapowskiego więzienia karno-śledczego w Forcie III i egzekucji prawie 300 więźniów. W obchodach wziął udział Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak.

W swoim wystąpieniu szef MON Zobowiązał się do tego, że to miejsce będzie miejscem upamiętnienia poległych za ojczyznę.

– Spotykamy się w miejscu uświęconym krwią. Spotykamy się w miejscu kaźni dokonywanej przez okupanta niemieckiego. Spotykamy się w miejscu, które przez lata było zapomniane, które teraz jest przywracane pamięci. Przywracamy pamięć tych, którzy zostali pomordowani, oddajemy im hołd. Obiecujemy, że nie dopuścimy do tego, żeby zapomniano o nich. Obiecujemy, że nie dopuścimy do tego, żeby ofiary nie był nazywane ofiarami, a kaci nie byli nazywani katami. Bo niestety też z taką próbą pisania historii na nowo mamy do czynienia – mówił minister obrony narodowej.

Minister Mariusz Błaszczak dziękował też wszystkim, którzy opiekują się tym miejscem: Wojsku Polskiemu, przedstawicielom IPN i władz samorządowych. Podziękował też organizacjom społecznym bezpośrednio zaangażowanym w upamiętnianie pomordowanych.

Fort III w Pomiechówku jest miejscem kaźni kilku tysięcy Polaków i Żydów z terenu północnego Mazowsza. W czasie II wojny światowej w Forcie III w Pomiechówku funkcjonował niemiecki obóz przesiedleńczy i więzienie karno-śledcze.

Do tej pory nie ustalono dokładnej liczby więźniów i ofiar, ze względu na brak dokumentacji zniszczonej przez Niemców 31 lipca 1944 roku, niedokładne badania po wojnie i zaniedbania. Według ankiet sporządzonych w 1945 roku liczba więźniów określana była na ok. 50 tys., a zamordowanych na ok. 15 tys.

Więźniowie Fortu trafiali do różnych obozów koncentracyjnych – do Auschwitz, Mauthausen, czy Stutthofu. 29 lipca 1994 r. grupę więźniów wyprowadzono na stację kolejową, gdzie cały dzień czekała na kolejny pociąg, który jednak nie przyjechał. Grupę zapędzono do Fortu, a następnego dnia od rana – była to niedziela – zaczęto ich rozstrzeliwać. W sumie tego dnia rozstrzelano 281 osób – żołnierzy Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych.

W obawie przed nadchodzącym frontem radzieckim 31 lipca 1944 roku Niemcy zlikwidowali i opuścili obóz.

Od 2018 r. Fortu jest miejscem badań Instytutu Pamięci Narodowej. W maju 2018 r. Błaszczak zdecydował, że powstanie tu miejsce pamięci narodowej o ofiarach niemieckiego terroru. Fort III w Pomiechówku – zgodnie z decyzją szefa MON – został udostępniony badaczom i osobom, które chcą oddać cześć pomordowanym.

Dokumentację historii i ofiar miejsca kaźni prowadzi Fundacja Fortu III Pomiechówek, we współpracujący z Ośrodkiem Kultury PomPA w Pomiechówku. Cały czas odtwarza bazę więźniów – nazwiska osób, które tam zginęły z rąk Gestapo. Fundacja i ośrodek apelują o wszelkie pamiątki i przekazy dotyczące tego miejsca kaźni.

PAP/RIRM

drukuj