fot. pixabay.com

Szef dyplomacji UE: Nielegalna imigracja to broń w polityce międzynarodowej

Josep Borrell, komisarz UE ds. zagranicznych, uważa, że nielegalna imigracja coraz częściej jest formą walki w polityce międzynarodowej. W opublikowanym dziś wywiadzie w “El Pais” szef unijnej dyplomacji wskazał też, że pomimo agresywnej polityki Rosji Komisja Europejska musi wypracować z Moskwą porozumienie.

Josep Borrell zaznaczył, że nasilająca się ostatnio presja migracyjna ze strony Białorusi wobec Litwy jest formą broni dyplomatycznej. Wskazał, że podobne formy walki dotykały w ostatnim czasie innych regionów UE.

Kto może korzysta z tej. Obecnie powstał szlak dla Irakijczyków latających samolotami z Bagdadu do Mińska, którzy następnie są dostarczani autokarami na granicę z Litwą, którą przekraczają nielegalnie. Taką odpowiedź znalazła Białoruś na nałożone na nią sankcje – stwierdził Josep Borrell.

Wiceprzewodniczący KE, a zarazem wysoki przedstawiciel Unii Europejskiej do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa dodał, że Białoruś zorganizowała formę sztucznego nacisku na Litwę.

Ta presja (…) przypomina to, co wydarzyło się na wyspach Grecji i ostatnio także w Ceucie. Niestety, coraz częściej imigranci są używani niczym broń – powiedział szef europejskiej dyplomacji.

Wyjaśnił, że w najbliższym czasie UE zamierza przedłużyć z Turcją umowę dotyczącą odsyłania nielegalnych imigrantów. Przypomniał, że w kraju tym znajduje się obecnie 3,5 mln imigrantów z państw Bliskiego Wschodu, głównie syryjskich uchodźców.

W ocenie Josep Borrella znaczenie Turcji w działaniach dotyczących napływu nielegalnym imigrantów do Europy zwiększy się wraz z ugruntowaniem pozycji Ankary w Libii. Dodał, że swoją pozycję umocniła tam w ostatnim czasie również Rosja.

Będziemy mieć tam teraz sieć baz morskich Rosji i Turcji naprzeciwko wybrzeża włoskiego. Oznacza to, że Turcja będzie oddziaływać na migrację na środkowym odcinku Morza Śródziemnego, jak już to robi w jego wschodniej części – wyjaśnił Josep Borrella.

Szef unijnej dyplomacji wskazał, że inna niepokojąca KE kwestia bezpieczeństwa dotyczy relacji z Rosją. Dodał, że choć kraj ten jest słaby ekonomiczne, to wciąż liczy się pod względem militarnym, gdyż w jego urozmaiconym arsenale jest m.in. broń atomowa.

Zaznaczył, że zgadza się z koniecznością przyszłego uregulowania sytuacji z Rosją przez UE, mimo że Moskwa prowadzi działania zbrojne przeciwko Ukrainie, a “niemal codziennie na granicy obu państw giną żołnierze”.

Taka sytuacja sprawia, że niektóre państwa europejskie odnoszą się z przeogromnym niepokojem – odnotował Josep Borrell, zaznaczając, że przyszłe porozumienie UE z Rosją musi uwzględnić głosy wszystkich państw unijnych.

Josep Borrell sprecyzował, że Unia musi szukać form porozumienia z Kremlem m.in. w kwestii energetyki oraz w sprawie sytuacji na Arktyce.

PAP

drukuj