fot. PAP/EPA

Sytuacja w Wenezueli nadal napięta

Sytuacja w Wenezueli wciąż jest napięta. Społeczeństwo jest podzielone, a w kraju panuje dwuwładza.

Od lat Wenezuela boryka się z kryzysem. Inflacja w kraju szacowana jest obecnie na 200 tysięcy proc. Płaca minimalna nie przekracza 15 dolarów miesięcznie. Życie mieszkańców kraju utrudniają braki w dostawie prądu. Szacuje się, że 3,6 mln Wenezuelczyków uciekło z kraju.

 – Teraz trwają na ulicach większych miast Wenezueli, w stolicy Caracas i także innych, zamieszki – mówi dr Marceli Burdelski.

Kraj jest pogrążony w chaosie, a społeczeństwo podzielone pomiędzy dwóch przywódców: dotychczasowego prezydenta Nicolasa Maduro i samozwańczego – Juana Guaido, który w styczniu ogłosił się głową państwa.

– Maduro ma ciągle duże poparcie, ze względu na swą populistyczną politykę, mimo braków w zaopatrzeniu – zauważa dr Marceli Burdelski.

Z kolei Juan Guaido ma poparcie na arenie miedzy narodowej.

– 50 państw uznało Guaido jako tymczasowego prezydenta, w tym większość państw Unii Europejskiej, poza Włochami – wskazuje dr Marceli Burdelski.  

Polska znalazła się w kręgu państw uznających tymczasową władzę Guaido. To właśnie on wezwał naród do wyjścia na ulicę i sprzeciwu wobec obecnej sytuacji w kraju.

– Nie mamy wyboru. Alternatywą dla dzisiejszej sytuacji jest śmierć. my chcemy żyć – podkreślił Juan Guaido.

Juan Guaido od stycznia zapowiadał usunięcie Nicolasa Maduro ze stanowiska i przeprowadzenie nowych wyborów.

TV Trwam News

drukuj