fot. PAP/EPA

Sytuacja na Ukrainie uderzy w polską gospodarkę?

Rosyjska agresja na Ukrainie może się odbić na polskiej gospodarce. Wśród wielu zakładanych scenariuszy dotyczących konfliktu na Krymie jest wprowadzenie embarga na rosyjski gaz lub celowe zakręcenie kurków przez Rosjan.

Poseł Piotr Naimski, były wiceminister gospodarki morskiej, mówi że relacje gospodarcze Polski z Ukrainą i Rosją nie są kluczowe. Jednak – jak dodaje – gdyby kryzys przełożył się na dostawy gazu, to bez większych problemów możemy go przetrzymać zaledwie przez kilka miesięcy.

Gdyby okazało się, że przesył gazu przez Ukrainę jest wstrzymany z powodu działań wojennych czy politycznych, możemy odbierać zakontraktowany gaz z gazociągu, który wchodzi do Polski z Białorusi. Jesteśmy w stanie bez specjalnych konsekwencji przetrzymać kryzys w dostawach gazu ze Wschodu przez 2-3 miesiące. Mamy magazyny. Gorzej gdyby to była sytuacja, która się przeciągnie na rok lub dwa – zaznacza poseł Piotr Naimiski.

Poseł Piotr Naimski dodaje, że gdyby zostały dotrzymane przewidziane przez PiS terminy budowy gazoportu w Świnoujściu, dziś nie mielibyśmy problemu.

Wicepremier, minister gospodarki Janusz Piechociński uważa z kolei, że odcięcie dostaw gazu przez Rosję byłoby większym problemem dla gospodarki rosyjskiej niż polskiej.

RIRM

drukuj