fot. PAP/EPA

Sytuacja na Ukrainie ciągle napięta

Krym musi pozostać w granicach Ukrainy, choć może uzyskać większą autonomię – ogłosił szef ukraińskiego rządu Arsenij Jaceniuk. Na półwysep z misją przybyła dziś grupa obserwatorów OBWE. Z kolei Unia Europejska zaproponowała finansowe wsparcie dla Ukrainy w wysokości 11 mld euro.

Wrze nie tylko na Krymie, gorące emocje panują także na wschodzie kraju. „Nie dla podziałów” – pod takim hasłem protestowali wczoraj w Doniecku Ukraińcy.

Rano rosyjskie siły specjalne zajęły ukraińską bazę rakietową w Sewastopolu. Równocześnie opanowana została baza w Eupatorii, choć tam nie udało się przejąć stanowiska dowodzenia. Ukraińskie ministerstwo obrony alarmuje – jednostki marynarki wojennej na Krymie są izolowane od świata, uzbrojeni osobnicy odcinają dostawy wody, prądu oraz żywności. Rząd w Kijowie zapowiedział podwyżki żołdu dla armii na Krymie.

– Fakt, że ukraińskie siły zbrojne nie złożyły broni przed agresorem jest dowodem wysokiego patriotycznego ducha i godności narodowej, który dziś obserwujemy na Ukrainie – powiedział Arsenij Jaceniuk, premier Ukrainy. 

Moskwa nadal utrzymuje, że na Krymie nie operują rosyjscy żołnierze. Dziś w Madrycie powtórzył to Siergiej Ławrow, szef rosyjskiej dyplomacji.

– Jeśli chodzi o siły samoobrony, składające się z mieszkańców Krymu, to my nie wydajemy im rozkazów. A jeśli chodzi o żołnierzy Floty Czarnomorskiej Federacji Rosyjskiej, to przebywają oni w miejscach swojej dyslokacji – mówił Siergiej Ławrow, minister spraw zagranicznych Rosji.

Przeczą temu nagrania udostępniane przez ukraińskie telewizje na Krymie. Widać na nich żołnierzy w mundurach, którzy przyznają się, że są Rosjanami.

Tą sprawą ma się zająć 35 – osobowa misja obserwatorów OBWE, w której skład weszło dwóch polskich oficerów. Kijów ostrzega jednak, że na półwyspie żołnierze rosyjscy pospiesznie zastępowani są lokalnymi aktywistami prorosyjskimi. Nadzieje Ukraińców skupiają się dziś na Paryżu i spotkaniu ministrów spraw zagranicznych UE.

– Jest to pierwsza podróż do tak ważnego miejsca, gdzie będzie decydować się nasza przyszłość – zaznaczył Andrij Deszczyca, minister spraw zagranicznych Ukrainy.

Wbrew oczekiwaniom nie doszło jednak do bezpośredniej rozmowy przedstawicieli Rosji i Ukrainy, a także wspólnej konferencji Johna Kerrego i Siergieja Ławrowa. Waszyngton grozi międzynarodową izolacją Rosji, podobnie Kanada. Przed kanadyjskim parlamentem obok flagi narodowej wywieszono flagę Ukrainy. Premier Kanady ostrzegł Rosję przed usunięciem z grupy G8.

– Działania prezydenta Władimira Putina postawiły Rosję na drodze do dyplomatycznej i ekonomicznej izolacji, która może doprowadzić do całkowitego opuszczenia przez Rosję grupy G8 – powiedział Stephen Harper, premier Kanady.

W Europie o izolacji mówi się ciszej, podobnie jak o ewentualnych sankcjach. Na razie Unia zamroziła aktywa 18 ukraińskich oligarchów. Czarna lista jest tajna, ale według nieoficjalnych informacji otwiera ją Wiktor Janukowycz. Pakiet pomocowy dla Kijowa deklaruje Bruksela. Unijne pieniądze pomogą w opłaceniu, m.in. zaległych rachunków wobec Gazpromu. Pakt musi jeszcze jutro zatwierdzić Rada Europejska – zapowiada szef KE Jose Barroso.

– Pakiet może przynieść, co najmniej 11 miliardów euro w ciągu najbliższych kilku lat – powiedział Jose Barroso, szef KE.

Tymczasem szef Pentagonu Chuck Hagel zapowiedział, że Stany Zjednoczone zwiększą pomoc militarną dla środkowoeuropejskich sojuszników NATO. Zintensyfikowane mają być wspólne ćwiczenia lotnicze z Polską i wzmocniona ochrona przestrzeni powietrznej krajów bałtyckich.

TV Trwam News 

drukuj