fot. PAP/EPA

Sytuacja na Ukrainie ciągle napięta

Na obrzeżach Doniecka trwają walki – poinformowała agencja Interfax-Ukraina, powołując się na swojego korespondenta na miejscu. Według świadków w pobliżu bazy treningowej klubu piłkarskiego „Szachtar” Donieck było słychać strzały z broni maszynowej i odgłosy eksplozji.

Nad okolicą widziano także śmigłowiec. Interfax-Ukraina dodaje, że w tym samym czasie doszło do wznowienia konfliktu w okolicach donieckiego lotniska; także tam było słychać wystrzały i eksplozje. Wciąż nie ma kontaktu z dwiema ekipami obserwatorów OBWE zatrzymanymi przez prorosyjskich separatystów.

Prorosyjscy separatyści nie ustępują. We wschodnich regionach Ukrainy, gdzie trwa operacja przeciwko separatystom, dochodzi do coraz gwałtowniejszych starć. Ukraińska ofensywa będzie kontynuowana do czasu przywrócenia tam pokoju i porządku. Tymczasem Rosja jest w trakcie wycofywania około dwóch trzecich swych wojsk, które rozlokowała w pobliżu granicy z Ukrainą – poinformował sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen.

W poniedziałek w Brukseli odbędzie się kolejne spotkanie ambasadorów państw NATO i Rosji ws. bezpieczeństwa na Ukrainie. Doktor Andrzej Zapałowski w tym kontekście wskazuje, że gdy Ukraina nie zgodzi się na jakieś rozmowy o zakończeniu konfliktu i sytuacja się zaogni to będziemy mieli do czynienia z regularnymi starciami militarnymi.

– Rosjanie będą wprowadzać na Ukrainę jednostki pancerne czy jednostki armii, ale oddziały typu vastok – będzie to wsparcie nie wprost. Przerzuci kilka- kilkanaście tysięcy osób na Ukrainę pod pozorem separatystów, którzy ochotniczo z Rosji idą, jako odziały kozackie najemników prorosyjskich Czeczenów, którzy chcą pomóc Rosji i ludności rosyjskiej na Ukrainie – powiedział dr Andrzej Zapałowski z Uniwersytetu Rzeszowskiego.

Kolejny problem to gaz. Moskwa żąda Kijowa spłacenia ponad 3,5 mld dolarów długu i przedpłaty za dostawy czerwcowe. Wczoraj w Berlinie odbyły się trójstronne negocjacje w tej spawie.

Unijny komisarz ds. energii powiedział, że rozsądna cena rosyjskiego gazu dla Ukrainy mieści się w przedziale 350-390 dolarów za 1000 metrów sześciennych. To jednak o 100 dolarów więcej niż Kijów wynegocjował wcześniej z Gazpromem dlatego rząd Ukrainy nie jest skłonny tyle zapłacić. Strona rosyjska jest gotowa do kontynuowania negocjacji w tej sprawie. Jak zapewniał wczoraj rosyjski minister ds.. energii – Rosja jest także gotowa na pewne ustępstwa.

Rozmowy ws. gazu będą kontynuowane do poniedziałku. Premier Ukrainy zapowiada, że jeśli nie będzie porozumienia – kieruje sprawę do międzynarodowego arbitrażu.

Z kolei dziś w Kijowie ma się rozpocząć demontaż części namiotów i barykad na Majdanie Niepodległości, czego domaga się nowo wybrany mer stolicy Witalij Kliczko Jednak część działaczy Majdanu nie chce zlikwidować swego obozu na placu mimo niedzielnych wyborów prezydenckich, w których zwyciężył Petro Poroszenko.

W manifeście różnych grup demonstrantów, zajmujących plac od listopada, aktywiści argumentują, że nie zostały spełnione wszystkie postulaty ruchu, takie jak integracja europejska, zmiana systemu politycznego czy walka z korupcją.

TV Trwam News/PAP

drukuj