(fot. PAP/EPA)

Syryjski minister oskarżył Obamę o popieranie terrorystów

Interwencja w Syrii pod dowództwem USA spowoduje eksplozję terroryzmu w całym regionie Bliskiego Wschodu – ostrzegł w poniedziałek szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow, akcentując, że reżim w Damaszku jest gotowy uczestniczyć w negocjacjach pokojowych.

„Coraz bardziej politycy podzielają nasz pogląd, że scenariusz siłowy doprowadzi do eksplozji terroryzmu w Syrii i państwach sąsiednich oraz do znaczącego napływu uchodźców” – powiedział Ławrow po rozmowach w Moskwie ze swoim syryjskim odpowiednikiem Walidem el-Mualimem.

Przedstawiciele Rosji i Syrii wezwali Stany Zjednoczone do skupienia się na zorganizowaniu międzynarodowej konferencji na temat konfliktu w Syrii, a nie na akcji militarnej.

Syryjski minister oskarżył prezydenta USA Baracka Obamę o popieranie terrorystów. Mianem tym syryjskie władze nazywają opozycję walczącą od 2011 roku z reżimem prezydenta Baszara el-Asada.

Przed spotkaniem z Ławrowem minister Mualim poinformował, że prezydent Asad podziękował prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi za poparcie udzielane władzom w Damaszku. Według Mualima „Asad przekazał podziękowania Putinowi za jego stanowisko” w sprawie sytuacji w Syrii. Rosja jest głównym sojusznikiem reżimu syryjskiego na arenie międzynarodowej.

W trakcie konfliktu wewnętrznego w Syrii państwa zachodnie przedkładały w Radzie Bezpieczeństwa ONZ propozycje rezolucji krytykujące reżim prezydenta Asada. Projekty nie zostały uchwalone na skutek konsekwentnego sprzeciwu Rosji i Chin, które jako stali członkowie RB ONZ mają prawo weta.

Rosja kategorycznie sprzeciwia się też planowanym przez USA atakom na cele w Syrii w odpowiedzi na użycie przez reżim Asada, jak twierdzą Amerykanie, broni chemicznej 21 sierpnia na przedmieściach Damaszku i śmierć ponad 1400 osób.

W trwającym już 2,5 roku konflikcie syryjskim zginęło ponad 100 tys. ludzi.

PAP

drukuj