Działania militarne w Syrii

Wyszkoleni przez Amerykanów rebelianci, po powrocie do Syrii dołączyli do Al-Kaidy i oddali im sprzęt. Rzecznik centralnego dowództwa USA pułkownik Pat Ryder poinformował, że trwa postępowanie wyjaśniające w tej sprawie.

Brytyjskie Ministerstwo Obrony przedłużyło o rok misję rozpoznawczą prowadzoną z użyciem samolotów nad Syrią. Londyn rozważa też przeprowadzanie nalotów na pozycje Państwa Islamskiego w Syrii. Rząd zwróci się jednak formalnie do parlamentu o pozwolenie na misję bojową sił powietrznych nad Syrią.

– Musimy skierować jeszcze raz sprawę do nowego parlamentu, gdyż powinniśmy być w stanie działać zarówno w Iraku jak i w Syrii, ponieważ Państwo Islamskie z siedzibą dowództwa w Syrii nie uznaje obecnej granicy – powiedział Michael Fallon, brytyjski sekretarz obrony.

Wielka Brytania oraz Turcja prowadzą szkolenia syryjskiej opozycji razem z wojskami USA. Tymczasem, jeden z wyszkolonych przez Amerykanów przywódców syryjskich rebeliantów poinformował USA, że przekazał sześć dostarczonych przez Zachód ciężarówek i amunicję bojownikom powiązanym z Al-Kaidą.

Według innej wersji przeszkoleni rebelianci stali się celem Frontu al-Nusra i dostali się do niewoli. Niezależnie od ostatecznej wersji wydarzeń Waszyngton weryfikuje swoje wcześniejsze prognozy i zamiast wytrenować i wyposażyć 5,5 tys. bojowników rocznie, redukuje tę liczbę do około 500.

TV Trwam News

drukuj