fot. flickr.com

Spotkanie prezydenta z prezesem PiS-u

Jeden z tabloidów opublikował zdjęcia ze spotkania prezydenta Andrzeja Dudy z prezesem Prawa i Sprawiedliwości Jarosławem Kaczyńskim. Gazeta węszy sensacje, a Platforma Obywatelska wykorzystuje okazję, aby po raz kolejny uderzyć w prezydenta.

Według gazety, prezydent Andrzej Duda miał się spotkać z prezesem Prawa i Sprawiedliwości Jarosławem Kaczyńskim w nocy w jego domu, na warszawskim Żoliborzu. Rozmowa miała trwać dwie i pół godziny. Rzecznik kampanii wyborczej PiS Stanisław Karczewski potwierdza, że doszło do spotkania, ale odbyło się ono nie w domu prezesa partii, a w budynku instytutu im. Lecha Kaczyńskiego.

– Tak jest w krajach demokratycznych, że prezes partii, która wystawiła kandydata na urząd prezydenta od czasu do czasu się spotyka. To jest zupełnie normlana praktyka w krajach demokratycznych. Jeśli panowie się spotkali to tylko dobrze dla naszej demokracji – powiedział Stanisław Karczewski.

Sytuację sprytnie wykorzystała Platforma Obywatelska, aby po raz kolejny zaatakować prezydenta.

– Widać, że w Polsce mamy nadprezydenta i nadpremiera, który steruje prezydentem kraju. Tak to wygląda. Oczekujemy wyjaśnień w tej sprawie – stwierdził Marcin Święcicki z PO.

Platforma wytyka też prezydentowi, że spotkał się z prezesem Kaczyńskim, a nie znalazł czasu na spotkanie z premier Ewą Kopacz.

– Wrażenie z tego spotkania – w kontekście odmowy spotkań z panią premier i spotkań u pana Kaczyńskiego w domu – jest takie, że prezydent Duda przyjechał po jakieś wytyczne, czy instrukcje – powiedział Dariusz Rosati z PO.

PSL w spotkaniu prezydenta z prezesem PiS nie widzi nic złego, ale zwraca uwagę na wymowę tego faktu.

– Nikt oczywiście nie będzie wyznaczał panu prezydentowi tego z kim, kiedy i o jakiej porze ma się spotykać, ale jest to w jakimś sensie wymowne. Jarosław Kaczyński pozostaje głównym architektem, mentorem i reżyserem tego, co się dzieje po prawej stronie sceny politycznej – powiedział Jarosław Kalinowski z PSL-u.

Prawo i Sprawiedliwość broni prezydenta oraz prezesa partii i przypomina w jakich okolicznościach spotykali się w przeszłości politycy obozu rządzącego.

– Politycy nasi, z naszego obozu nie umawiają się ani na cmentarzu, ani w restauracji Sowa i Przyjaciele – powiedział Stanisław Karczewski z PiS.

Do wyborów pozostał niespełna miesiąc dlatego kampania będzie coraz brutalniejsza. Tym bardziej, że Prawo i Sprawiedliwość oraz sprzymierzone z nią partie zyskują w sondażach coraz mocniej. Platforma będzie robić wszystko aby odrobić utracone poparcie.

TV Trwam News

drukuj