Święta Bożego Narodzenia na morzu

Święta Bożego Narodzenia dla marynarzy, którzy w tym czasie znajdują się na morzu, to szczególne dni. Ich rodziny pozostają na lądzie. Jest to czas przepełniony tęsknotą, miłością, pamięcią o bliskich.

O przebiegu świąt przeżytych na statkach Polskiej Żeglugi Morskiej mówi Kazimierz Sikora. Przewodniczący „Solidarności” w PŻB wspomina, że wszystkie elementy bożonarodzeniowej tradycji są zachowane na wigilijnym stole na statku.

–  Wigilia na morzu jest specyficzna. Siadamy przy stole, przy tradycyjnych daniach. Jednak ten dzień jest dla nas szczególny, ponieważ każdy ucieka się do swoich najbliższych, którzy zostali w domu. Kiedyś, jeżeli była możliwość, łączyliśmy się z bliskimi przez radio, które miało bardzo wąską przepustowość. Jest to jednak zawsze czas pełen tęsknoty – podkreśla Kazimierz Sikora.

Jak mówi przewodniczący „Solidarności” w PŻB, przygotowanie Wigilii należy do marynarzy-kucharzy. Jest to dla nich czas bardzo wytężonej pracy.

– Jest dwanaście tradycyjnych potraw, jest biały obrus, pod którym znajduje się sianko, jest choinka. Wszystkie atrybuty Wigilii są zachowane na statku. Jeżeli ktoś ma jakieś zdolności manualne i muzyczne, to mamy instrumenty – przeważnie jest to gitara – i oczywiście śpiewamy kolędy. Jednak ten dzień jest dla nas szczególny, ponieważ każdy ucieka się do swoich najbliższych, którzy zostali w domu. Czasami Wigilia zastaje nas pełnym morzu, gdzie nie ma zasięgu, ale jeżeli jest możliwość, to każdy z nas, po podzieleniu się opłatkiem, zjedzeniu wspólnej kolacji, idzie spróbować połączyć się z rodziną. Jest to bardzo ważne – zwraca uwagę Kazimierz Sikora.

Jak dodaje przewodniczący, gdy vota jest międzynarodowa, Polacy chętnie opowiadają, jakie zwyczaje i tradycje kultywują w swoich domach rodzinnych.

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj